Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Obłoki białe jak ranne mleko 

Górskie łańcuchy pokryte śniegiem 

Mazurskie wody jak łzy przejrzyste 

Sklepy, muzea i miejska zieleń 

 

Taką Cię widzę lub chcę Cię widzieć 

Jakaś tęsknota myśl mi spowiewa 

Przysłania wiarę, zdrowy rozsądek 

Okala myśli jak liście drzewa 

 

Chciałabym znowu ujrzeć Cię w słońcu 

Leżeć beztrosko w promieniach tęczy 

Więc proszę Polsko, podnieś się z kolan 

(Trochę zbyt długo już chyba klęczysz) 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Trzygracje napisał:

Obłoki białe jak ranne mleko 

Górskie łańcuchy pokryte śniegiem 

Mazurskie wody jak łzy przejrzyste  . . . . . . . przejrzyste.? :) no, poprawa jest

Sklepy, muzea i miejska zieleń 

 

Taką Cię widzę lub chcę Cię widzieć 

Jakaś tęsknota myśl mi /spowiewa/ . . . . . . czy nie powinno być.. spowiela.? 

Przysłania wiarę, zdrowy rozsądek 

Okala myśli jak liście drzewa 

 

Chciałabym znowu ujrzeć Cię w słońcu 

Leżeć beztrosko w promieniach tęczy 

Więc proszę Polsko, podnieś się z kolan 

(Trochę zbyt długo już chyba klęczysz) 

Jeżeli to debiut, to udany. Polska rzeczywiście już zbyt długo klęczy przed innymi. O winie nie ma co pisać, temat ocean.

Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie opłacało się ufać ludziom.                            To była dla nich za wysoka poprzeczka.                                                                    Ch. Bukowski     savoir-vivre nie sprzyja utrzymaniu moich okularów przeciwsłonecznych w dobrej kondycji   oddalam się o krok by odzyskać przestrzeń osobistą   status quo to jedyne czego potrzebuję     20 wrzes 2020  
    • teraz nie wzięło się z teraz i w teraz wcale nie zginie w przeszłość się w mgnieniu przemienia z przyszłości zaraz wychynie w rwącym wciąż czasu potoku toczy się liścia kołyską nie wie skąd w wodę upada w jaką oddala się przyszłość   lecz tyś nie liściem Człowieku głazem nie jesteś też przecież do źródła wolno Ci wracać rozumieć dokąd Cię niesie teraz co znikąd nie przyszło i gdzieś Cię zawsze prowadzi by nie dać zamknąć się w chwili masz przecież dosyć odwagi   leje się woda na głowy z idei mglistych jak chmury już prawie prawdy nie widać z za deszczu mokrej zapory więc może pora jest teraz polecieć znowu do Słońca deszcze i chmury rozgonić szukać początku i końca          
    • @Jan Paweł D. (Krakelura), @miauczenie owies   Dziękuję Panom za serducha. Pozdrawiam;)
    • @w kropki bordo My, czyli adresat wiersza i podmiot liryczny oczywiście :)
    • @fregamo  Gdzieżbym pękał milordzie ;) Oczywiście, że Ameryki nie odkryłem, ale mądrość życiowa ma to do siebie, że trzeba ją przekazywać dalej. (Z resztą boję się nawet myśleć co by się stało, gdyby jakaś moja własna ,,mądrość" weszła w życie). Nic tutaj dodać nie mogę. Ilu ludzi tyle przypadków, ale myślę, że żeby to sobie uświadomić wystarczy tylko stanąć pod jakąś ścianą (choroba, śmierć bliskich itd.). Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności