Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Natuskaa

macochy

Rekomendowane odpowiedzi

kładą matki

trzy metry pod ziemią

napychają im policzki

trupim jadem

ale one nie umarły

stoją w cieniu

wypożyczeń


 


 

macocha

 

on plus reszta

z poprzedniego życia

takie trendy w modzie

ot weekendowe adopcje

co tak panią dziwi


 

macocha


 

że złodziejka dzieci

z krótkim sumieniem

wystawiająca pół tyłka

obok pokoju ich snów

cóż takie ma słońce


 

macocha


 

bo jakby to pani ująć

ludzie pozwalają

by wciskały sól w oczy

przyszłego pokolenia

z poparciem sądu


 

macochy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 17 godzin temu, dmnkgl napisał:

    @Natuskaa Strasznie smutny tekst, ale jakże ważny w kontekście dzisiejszego święta.

    Pozdrawiam

    Aż tak strasznie smutny to nie miał być, ale jakoś... chyba za bardzo się wkręciłam.

    Piszesz, że temat ważny. Dzięki za zrozumienie :)

     

    Pozdrawiam 

    16 godzin temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    chociaż się bardzo starają

    matki nie zastąpią

     

    pozdrawiam

    Też tak myślę.  Jak dla mnie macochy urosły do rangi problemu, przez fakt, że nie zastępują matki (jak dawniej) niezdolnej zająć się własnymi dziećmi z różnych powodów, ale wchodzią między matki i ich dzieci w które to relacje wchodzić nie powinny. Obie strony zresztą są dla siebie zupełnie obcymi ludźmi i często żadna ze stron nie chce tego kontaktu.

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    A jak takie dziecko trafi do "macochy,"

    która uważa, że "musowo zmiąć"?

    No i jeszcze temat tzw. Spirali...

    - od ilu lat dzieco zdoła wykonać

    takie zadanie?

    Przepraszam, ja tu na chwilkę - jakby przelotem. 

     

    Edytowane przez ~Mari_anna~ (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 godzin temu, ~Mari_anna~ napisał:

    A jak takie dziecko trafi do "macochy,"

    która uważa, że "musowo zmiąć"?

    No i jeszcze temat tzw. Spirali...

    - od ilu lat dzieco zdoła wykonać

    takie zadanie?

    Przepraszam, ja tu na chwilkę - jakby przelotem. 

     

    Za co to przepraszanie? Bardzo chętnie poznam punkt widzenia innej osoby.

    Dzieci są potraktowane przedmiotowo w przypadku pojawiania się "macochy" (czy "ojczyma") nikt ich nie pyta o zdanie, mają po prostu zaakceptować nową sytuację. Czy to jest w porządku? No chyba, że nie.

     

    Pozdrawiam :)   

    19 godzin temu, lich_o napisał:

    całe szczęście że ojcowie/ojczymowie nie mają takich problemów :))

    Jakie to szczęście... doprawdy :)

    Rozumiem, że jesteś mężczyzną, któremu jest wszystko jedno, kto się zabiera za kształtowanie twojego potomstwa, jego nawyków, jego nałogów, jego pasji, jego poglądów na życie i wzorów rodziny, którą w przyszłości założy? Nie oszukujmy się, z tym się człowiek nie rodzi, to nabywa.

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 28.05.2020 o 18:38, Natuskaa napisał:

    Jakie to szczęście... doprawdy :)

    Rozumiem, że jesteś mężczyzną, któremu jest wszystko jedno, kto się zabiera za kształtowanie twojego potomstwa, jego nawyków, jego nałogów, jego pasji, jego poglądów na życie i wzorów rodziny, którą w przyszłości założy? Nie oszukujmy się, z tym się człowiek nie rodzi, to nabywa.

     

    Pozdrawiam :)

    na pewno nie nieszczęście :)) szczęście bo w utworze nic a nic o ojczymach :)))

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, lich_o napisał:

    na pewno nie nieszczęście :)) szczęście bo w utworze nic a nic o ojczymach :)))

    Pozdrawiam

    Interesuje cię temat ojczymów? Patrz - w kalendarzu nie ma ani dnia macochy, ani dnia ojczyma. To nawet nie ma się kiedy wbić  :)

    A tak szczerze ten temat jest dla mnie trudny (autopsja), ale może kiedyś coś napiszę.

     

    Miłej niedzieli życzę.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Natuskaa napisał:

    Interesuje cię temat ojczymów? Patrz - w kalendarzu nie ma ani dnia macochy, ani dnia ojczyma. To nawet nie ma się kiedy wbić  :)

    A tak szczerze ten temat jest dla mnie trudny (autopsja), ale może kiedyś coś napiszę.

     

    Miłej niedzieli życzę.

    Nie ma lepszego miejsca (czas dowolny)niż napisać pod własnym wierszem.

     

    O ojczymach, tak interesujące, że gdyby w wierszu dać macocha/ojczym nie robiłbym podśmechówek, a tak jedynie mogę pokiwać głową i przypiąć ironiczny uśmiech :)) Bo temat poważny, przyprawiony mocno i tu nieporozumienie, dotyczy mnie bardzo!

     

    Miłej  i Tobie, niedzieli życzę.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 godzin temu, lich_o napisał:

    Nie ma lepszego miejsca (czas dowolny)niż napisać pod własnym wierszem.

     

    O ojczymach, tak interesujące, że gdyby w wierszu dać macocha/ojczym nie robiłbym podśmechówek, a tak jedynie mogę pokiwać głową i przypiąć ironiczny uśmiech :)) Bo temat poważny, przyprawiony mocno i tu nieporozumienie, dotyczy mnie bardzo!

     

    Miłej  i Tobie, niedzieli życzę.

    Oczywiście, że temat jest poważny i na pewno nie jest przyprawiony. Poza tym wiersz ma tytuł wskazujący. Nie ma tu ojczyma (ów). Przykro mi, że czujesz się urażony jego brakiem.

    Inaczej wygląda sytuacja ojczymów, bo jeśli kobieta dopuszcza już kogoś z zewnątrz do swoich dzieci, to raczej nie jest to dopuszczenie weekendowe i według mnie oni mają trudniejsze zadanie niż macochy weekendowe, a o reakcje ojców biologicznych nie pytaj mnie, nie znam ich, więc nie mogę ot tak dopisać ich do tekstu.

     

    Jeszcze raz pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności