Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Arsis

Ginąc w jaskrawym blasku

Rekomendowane odpowiedzi

Przedzieram się przez kurz

i pajęczyny,

przytłoczony niewyobrażalnym ciężarem żelbetonowej skorupy.

Dzwoni mi w uszach wiatr,

co się wślizguje do wnętrza tego przeciw-atomowego bunkra.

W pękniętych ścianach drga błękitne światło i otacza mnie

zimnem,

kiedy wkraczam w świt i klękam jak do modlitwy, kładąc swoją zniekształconą głowę

na kamieniu.

Obejmuję go i gładzę. Wyczuwam dłońmi jego naświetloną strukturę.

Poczerniałą.

 

To jest mój dom –

samotny świadek eksplodującego przed dziesięcioleciami słońca.

Przygnębiająca resztka z brunatnymi bąblami od straszliwego żaru

i rdzawymi smugami

od promieniotwórczych deszczów.

Potykam się o poskręcane, rozgrzane kiedyś do czerwoności stalowe pręty zbrojenia,

które zastygły,

nachylone od podmuchu.

 

Dokąd teraz?

Nie wiem.

Może popłynę jak obłok?

Jak duch nad spaloną ziemią?

 

(Włodzimierz Zastawniak)

 

***

 

Wszystkie teksty są mojego autorstwa. Publikuję również na: http://wiersze.kobieta.pl/, jako Arsis, i na swoim autorskim blogu: https://wlodzimierzzastawniak.wordpress.com/

Edytowane przez Arsis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności