Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
kb.

Wybraniec

Rekomendowane odpowiedzi

jest pośród wielu zawsze ten jeden
kto śmieje się w twarz gdy podnosi
swój cień gotowy na przyjaźń
byle tylko opróżnić odciski
z potu i udawania

komu warto uwierzyć
o kim trzeba zapomnieć
do grobowej kantówki
albo aluminiowej urny w kształcie walca
o pojemności pół litra choroby której
inni nie znają lecz przeklinają

jej suchość na wyciągnięcie ręki
mimo że jeśli dotknie
to zaleje przysłowiowego robaka
nawet całego człowieka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezłe. Szczególnie przyjęłam pierwszą strofę, choć reszta też obleci. 

Pozdrawiam bez cienia (gdzieś mi się zapodział ;))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kb. już wczoraj mnie Twój wiersz poruszył, tak jak każdy poprzedni.

16 godzin temu, kb. napisał:

lbo aluminiowej urny w kształcie walca
o pojemności pół litra choroby której
inni nie znają lecz przeklinają

Thx, dla mnie serce wiersza...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @iwonaroma dzięki. gdzieś przeczytałem, że cień to też człowiek, tylko zdarza mu się często znikać ;))

    @light proszę bardzo. dzięki za tak wyraźną akceptację. pozdrawiam.

    @calluna w sumie prawdziwe jest powiedzenie, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma...

    dzieki za czytanie, pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    20 godzin temu, kb. napisał:

    (...)

    o pojemności pół litra choroby której
    inni nie znają lecz przeklinają

    jej suchość na wyciągnięcie ręki
    mimo że jeśli dotknie
    to zaleje przysłowiowego robaka
    nawet całego człowieka

    .... konkretnie i dobitnie. Dobrze ubrane w słowa. Zacytowałam jw., ale całość jak najbardziej na 'tak'.

    Pozdrawiam.

    Edytowane przez Nata_Kruk

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Osamotniony w świadomości noszenia agresywnych genów Bezradny  ponownie nie mogę zmrużyć przez to powiek Cóż zrobić z fantami, z którymi rodzi się człowiek? Nie mogę własnej krwi odebrać życiodajnego tlenu   Więc... Przepraszam, że krzyczę Nawet tego nie słyszę Przepraszam, że ranię Wciąż trzymając za ramie   Nie chcę być tym, czym jestem, któraś próba kiedyś się uda Bezradnie patrzę na własnoręcznie wyrządzone szkody I słucham, jaki to we mnie własny ojciec żyje młody Lecz jak długo z tym walczę, tak długo nie czeka mnie zguba   Wstyd, wstyd Znowu ranię bliskich Wstyd, wstyd Noszę winnego odciski   Przepraszam, że krzyczę Nawet tego nie słyszę Przepraszam, że ranię Wciąż trzymając za ramie  
      • @~Mari*anna~ dzięki za przeczytanie. Pozdrawiam
      • @Wędrowiec.1984 Napisałam z dużej litery, aby podkreślić. Ale dziękuję, zapamiętam na przyszłość, nie wiedziałam o tym :)
      • Wolałam chodzić ciemną doliną niż w świetle słońca przez życie płynąć. Wolałam drogi mroczne i kręte niż dostrzec ciasną na szyi pętlę. Wolałam kłamstwa w ucho szeptane niż z szarym dniem się zmagać co rano. Wolałam kląć, złorzeczyć i krzyczeć niż iść pokornie i kochać życie. Gdyby mi drogi nie wyprostował zły los, co nieźle mnie poturbował nie ułożyłyby się litery w ten wierszyk - głupi może  - lecz szczery.
      • Nie mam pretensji do Putina rozumiem – w kraju czas wyborczy geopolityka to świnia imperium siedzi w duszy Rosjan   była okazja nam dokopać Polakom przecież zawsze warto nie dla nas miejsce na zachodzie a kto mu pomógł - Mosze Kantor   i Natanjahu też rozumiem on również głaszcze elektorat ten imigrancki wrócił tłumnie mieszka w kibucach i pomoże   wygra to będzie immunitet nikt go nie zamknie do więzienia no a jak trzeba nagle zniknąć to azyl ma u Włodzimierza   ale motylek Emmanuel dzielny, francuski ruch oporu to było dla mnie jest za dużo poprzewracało mi się w głowie   prawda już nie znaczy nic vivat  La France de Vichy lecz jedna myśl mi wciąż uwiera jak mam ożywić Robespierra
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności