Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Natuskaa

horyzont

Rekomendowane odpowiedzi

ze światłem współgra linia

nazywana horyzontem

upadła tak nisko że pełza

w poszukiwaniu ciemności

skrupulatna jest przy tym

 źdźbła trawy nie pominie

 

 

 

stoi w gwiazdach uchowany

człowiek na pół złamany

głowa która z nim została

kiwa się przekrzywia złowrogo

wycisnęła już piętno na barkach

 

samotne wieczory i ranki

 

potworna tęsknota za chwilą

która w zawieszeniu ma co noc

najpiękniejsze swoje sukienki

 

mówi że się przyzwyczaił

 

kołyski z ramion pamięta

i ich ostre języki za dnia

którymi tnie sobie przeguby

krwawiąc okrutnie krwawiąc

to go przybliża do słońca

 

 

 

 

Edytowane przez Natuskaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, iwonaroma napisał:

    Bardzo podoba mi się początek,  to co pogrubieniem- o linii horyzontu. Mogłaby być niezależna miniatura :)

    W sumie ten pogrubiony początek był osobno, ale mi podpasował z innym tekstem, bo takie krótkie myśli zawsze wydają mi się nie dokończone, jakby czekały na coś co je dopełni. To miłe, że przypadł tekst pisany "pogrubieniem".

    Dzięki za wizytę.

     

    Pozdrawiam:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    11 godzin temu, Natuskaa napisał:

    W sumie ten pogrubiony początek był osobno, ale mi podpasował z innym tekstem, bo takie krótkie myśli zawsze wydają mi się nie dokończone, jakby czekały na coś co je dopełni. To miłe, że przypadł tekst pisany "pogrubieniem".

    Dzięki za wizytę.

     

    Pozdrawiam:)

     

    Może czasem tak jest - z tym niedokonczeniem - ale w tym przypadku wg mnie nie :)

    również pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    "kiwa się przekrzywia"

    słońce zajmuje 99.8 % masy naszego układu ... słonecznego

    "horyzont" zdarzeń - droga bez powrotu...

    lepiej nie zbliżać się do słońca...

    pozdrawiam

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ciekawy, choć melancholijny wiersz. Mnie też podoba się pierwsza część, a zwłaszcza to, że linia horyzontu "upadła tak nisko".

    Całość jest bardzo plastyczna, pobudza wyobraźnię.

     

    Pozdrawiam

     

    P.S. Sądzę jednak, że pogrubienie i kursywa są zbędne, jeśli to ma być całość.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 17.01.2020 o 19:25, fregamo napisał:

    "kiwa się przekrzywia"

    słońce zajmuje 99.8 % masy naszego układu ... słonecznego

    "horyzont" zdarzeń - droga bez powrotu...

    lepiej nie zbliżać się do słońca...

    pozdrawiam

     

     

     

    Minęło trochę czasu odkąd to napisałam, prawdę mówiąc jak przez mgłę pamiętam powód. No ale, przed słońcem nie da się uciec. Mam się zakopać w ziemi? Jesteśmy stworzeni by żyć blisko słońca, w taki sposób w jaki da nam do siebie podejść. I zobaczyć tyle, ile nam pozwoli zobaczyć. I tylko ta linia horyzontu przesuwa się kiedy robimy krok...

    Pozdrawiam :)

     

    W dniu 17.01.2020 o 19:38, WarszawiAnka napisał:

    Ciekawy, choć melancholijny wiersz. Mnie też podoba się pierwsza część, a zwłaszcza to, że linia horyzontu "upadła tak nisko".

    Całość jest bardzo plastyczna, pobudza wyobraźnię.

     

    Pozdrawiam

     

    P.S. Sądzę jednak, że pogrubienie i kursywa są zbędne, jeśli to ma być całość.

    Dzięki szczególnie za plastyczność :) 

    Nie miało być pogrubienia tylko kursywa, ale kiedy robiłam kursywę przemieszczały się fragmenty wiersza w inne miejsca. Próbowałam kilka razy, ale system mnie traktował podobnie, to zostawiłam jedyną opcję, jaką mi pozwolił utworzyć. Dlatego tak właśnie to wygląda.

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 minut temu, Natuskaa napisał:

    Minęło trochę czasu odkąd to napisałam, prawdę mówiąc jak przez mgłę pamiętam powód. No ale, przed słońcem nie da się uciec. Mam się zakopać w ziemi? Jesteśmy stworzeni by żyć blisko słońca, w taki sposób w jaki da nam do siebie podejść. I zobaczyć tyle, ile nam pozwoli zobaczyć. I tylko ta linia horyzontu przesuwa się kiedy robimy krok...

    Pozdrawiam :)

     

    Dzięki szczególnie za plastyczność :) 

    Nie miało być pogrubienia tylko kursywa, ale kiedy robiłam kursywę przemieszczały się fragmenty wiersza w inne miejsca. Próbowałam kilka razy, ale system mnie traktował podobnie, to zostawiłam jedyną opcję, jaką mi pozwolił utworzyć. Dlatego tak właśnie to wygląda.

     

    Pozdrawiam :)

     

    Rozumiem - mnie formatowanie tekstu czasem wyprowadza z równowagi. :)

     

    Podrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @Polman z pobieżnej analizy wynika mi ze to nie warty uwagi altmed jak ktoś wierzy w skuteczność to ta wiara na pewno może pomoc w przekroczeniu wartości statystycznych efektu placebo po za tym coś za co producenci każą sobie tak słono płacić (ponoc 135 tys za aparat) musi być przebadane i było niestety skuteczności nie potwierdzono. Dopuszczono do użytku bo nie szkodzi choć to tez dyskusyjne.
      • Pierwsze zdanie: - jest - cz. teraźniejszy - widział - cz. przeszły ale ok, bo właściwie tak też można. Jednak (poza tym, co zaznaczyłem wyżej) coś w tym zdaniu mi nadal nie grało, więc napisałbym je tak: 'Hanka, jaka jest, każdy widział. A za chwilę przecierał oczy ze zdumienia i wstrzymywał oddech, często doznając pewnego rodzaju uniesienia. I ten zachwyt nie ustępował. (itd) Jak dla mnie, za długie zdania tworzysz, przy tym zbyt wiele w nich "ornamĄcików". Przesada - przynajmniej u mnie, powoduje, że przelatuje mi tekst przed oczami, a zapamiętuję niewiele. Druga rzecz - poza ładnym opisem strojów, 'nadpisujesz' nieco atrybuty Hani, można powiedzieć - bez uzasadnienia, a to jest 'mięsko', którego czytacz (nawet wegetarianin) łaknie ;)   Dojechałem do niebieskiej tasiemki, dokładając gdzieniegdzie trochę przecinków, lub skracając zdania, a więc i kropek kilka przybyło. Pewnie niezbyt dokładnie, ale nie chciałem ingerować za bardzo, bo jak widzisz, już w pierwszym zdaniu pozmieniałem "po swojemu" sporo, a tego pewnie byś nie chciał.       I wszystko na nic, bo wykasowało mi zmiany, które naniosłem. Wybacz, ale drugi raz już nie mam siły. A było tak ładnie, na kolorowo. Trudno, dasz radę. Najważniejsze, to krótsze zdania, a w opisach dodaj chociaż 'przystawkę', żeby rósł apetyt na główne danie. Pozdrawiam.   PS Aha, Puentę masz dość niepokojącą - dla Rumcajsa, więc może przemyśl, bo mi trochę żal biedaka. Wygląda na to, że od tego momentu prezenciki Hanię zainteresowały, a Rumcajs co, w lesie? ;) Pozdrawiam.
      • @Annie Fakt, trochę mozolne te moje teksty, dzięki za dobre słówko, ślicznie pozdrawiam ;)
      • @AGFK Wiesz, dużo się nad tym zastanawiałam.   Pewnie jest tysiące różnych sytuacji, każda z nich jest inna, bo to w dużej mierze zależy od ofiary. Co je łączy to empatia i sporą doza wrażliwości na nieszczęście drugiego człowieka, a także jakaś niespełniona potrzeba, na przykład bycia wysłuchanym, zrozumianym. Zbyt duże zaufanie do ludzi.   Dzisiaj jest Internet a kiedyś? Nie masz z kim porozmawiać na nurtujące Cię tematy z zakresu, na przykład II wojny światowej? Psychopata ci powie, że przeczytał te wszystkie książki co ty i będzie małpował twoje dywagacje, pytania i odpowiedzi. Przez lata później zaobserwujesz (jeśli wpadniesz w pułapkę), że w ogóle nie czyta. W końcu ci powie, że żartował i nigdy nie przeczytał żadnej książki. W ogóle wiele rzeczy to żart dla takiej osoby, a szczególnie te, na których zostaje przyłapany.   Zaprosisz go na obiad? Później Ci powie, że go otrułaś i był chory.   Nie zna czegoś, co nazywa się nie.    Twoje nie nie istnieje, a on zawsze znajdzie powód, żeby to obrócić w sposób który to ty poczujesz się winna.   Odkąd go poznasz, jest wszędzie.   Opowie Ci historie o wszystkich ludziach dookoła, jak to się lepiej trzymać od nich z daleka, bo on już się sparzył. Nie myśl, że nie opowiada ich o Tobie do tych samych ludzi o których Ci opowiada. (Bo to wariatka a ja się nad nią tylko lituję).   O jego przeszłości dowiesz się jak już będziesz sporo za głęboko w bagnie. Przeszłe wyroki za pobicia, czy inne rzeczy, szczególnie za zrobienie innym krzywdy.  To przecież też był żart a on był niewinny i nawet "sędzina się nad nim zlitowała i dostał wyrok w postaci grzywny." "Biedna ofiara losu."    Pamiętam, jak szłam zdawać maturę. Po drodze do szkoły był w oknie i mnie obserwował. Pomachałam do niego a on w momencie wyszedł z okna i je zamknął.   Pierwsza czerwona flaga dla przyjaciół czy rodziny: osoba, która poznaje kogoś o psychopatycznych skłonnościach zmienia się nie do poznania w krótkim okresie czasu.     Dużo by tu pisać.   Dlaczego? Empatia, wrażliwość, niespełniona potrzeba, zbyt duże zaufanie do ludzi, chwilowy brak logicznego myślenia, a chyba najbardziej to zdolność odczuwania poczucia winy, mniejsza lub większa.   Pozdrawiam serdecznie.    
      • Warczysz? Ja postanowiłam milczeć, ale to też nie jest dobra taktyka. Co do plotki bym jeszcze dodała, że plotka szybko się porusza, w zależności od zagęszczenia ludzkiego. U mnie w pracy na mocno zagęszczonym terenie, czasami przejdę dziesięć metrów i słyszę te same słowa co przed ich przejściem, trzy razy przekręcone. I ktoś mi sugeruje zmianę spojrzenia, jakbym w inny wymiar weszła. Milczę i tylko się uśmiecham.   Pozdrawiam :)
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności