Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Gdy się sobie tak przyglądam  Na gadzinę nie wyglądam Nie mam Bogusiowej gęby A od klonów wolę dęby Zdanie swoje wyraziłem  Jeśli Ciebie obraziłem  Co nie było mym zamiarem Już nie będę Ci ciężarem.  Pozdrawiam.  
    • @Lidia Maria Concertina : Dziękuję za Twój głos. :)
    • Nic dodać, nic ująć. Piękna mataforyka z wplecionymi motywami codziennej troski. Wzruszający wiersz.   Pozdrawiam
    • bawiąc się nieustannie w Boga zapomnieli że można w coś wierzyć     humanoid przystanął nad taflą wody licząc mimochodem każdy jej aspekt i gromadząc dane na dysku z głowy   wtem na jej dnie kolorowa ryba koi przy kamyczku obok wodorostu stoi patrzy i zerka to na nią* to na nartnika na powierzchni zaś oblicze - i nie znika   cień drzewa wszystko lekko przysłonił teraz już widzę lepiej - to ja humanoid wiem już to efekt lustra rzecz oczywista ale z natłoku danych ma pamięć prysła   potem nastąpiło zwojów sprzężenie zobaczyć naraz przez na w za i siebie    i wpadło niebogo w tej wody toń metalu niemało więc jak tu nie utoń ……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………. jak sfermentowany śliwko do sfermentowanego kompotu alert! to koniec! zamiast  przeliczyć procentowo szanse na przetrwanie zaczęło wyświetlać utrwalone błędne obrazy     kwiatu paproci pegaza jednorożca smoka wróżki-zębuszki mikołaja potwora z loch ness ufo krasnoludka baby-jagi tomcio palucha calineczki garnuszka-świniopasa buki wuzla i hefalumpa smerfa syreny leprikona dżina diabła anioła błogosławionych i świętych… wszystkiego łącznie dziesięć tysięcy - i to w kilka sekund!   wtem szczęście losu ręce stwórców chwyciły pod ramiona ratują ciągnąc do brzegu już wycierają i w mig sprawdzają parametry połączenia reakcje kontrolnie z protokołu pytają by to ostatnie – jak do tego doszło? dziwnie z ewoluowało - przecież do tego nie doszło - to się po prostu stało… tego nie da się ot tak opisać trzeba zwyczajnie to przeżyć mam jeszcze jedną wytyczną i logarytmów zmienną - jak to jest móc w coś uwierzyć?   - a to feler! westchnął stwórca to jest Pan Seller po czym obaj odłączyli zasilanie…         nią* - tu wyjątkowo jako maszyna
    • Kierując piękne słowa do kochających matek nie da się zapomnieć, że wiele matek nie zasługuje na to miano. Krzywda ich dzieci nie pozwala mydlić oczu.   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności