Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W otchłani jak czarna dziura, a ty wciąż na górze
Unikając grzmotów chciałbym zaczaić się w burzowej chmurze
Dostać się do Ciebie to me marzenie
Z dnia na dzień czekam na jego spełnienie
Wytłumacz, sam mi powiedź
Dlaczego tę drogą chcę pobiec?
Najlepiej sam tutaj zejdź, tu się zbliż
Zdejmij z mych pleców ten srogi grzechów krzyż
Stąd zabierz i pokieruj w górę
Proszę, okiełznaj ludzką naturę
Zmyj brud wewnętrzności jak woda czyści ciało
Zejdź, bo nie wiem czy jutro wstanie rano
Dodaj swoich skrzydeł mądrości
Spraw aby dotknęły ostatnich kropel krwi i kości
Chwyć za ramię i choćby siłą odsuń od ogrodów zła
Daj spojrzeć swoimi oczyma, to sprawa nagła
Zobaczyć gdzie dobro mija się z grzechem
Nie chcę aby wszystko odbywało się z szerokim echem
Spotkać się z Tobą to jedyna potrzeba
Niepokonany los woła o pomstę do Twojego nieba
Już, chodź, nie chcę już czekać, tu nie ma już miejsca
Przychodząc, dotknij i pozbaw bicia serca
Odchodząc, słuchając Twego słowa
To dla mnie jedyna, najpiękniejsza nagroda.

Opublikowano

Ojj dużo jeszcze pracy przed Tobą. Nie rymuj, jeśli te rymy mają tak wyglądać. Gdy już rymujesz, trzymaj rytm (suma sylab w wersach taka sama lub podobna). Za dużo "ma me mi". Wszystkie zbitki słów brzmią jak slogany, choć

[quote]dotknęły ostatnich kropel krwi i kości



to jest dobre, to jedyny fragment, który mi się podoba, ale lepiej by brzmiało w wierszu białym, nie przegadanym.

Pozdrawiam i życzę ciężkiej lecz owocnej pracy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA ja się z satanistami nie zadaję:)
    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...