Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

uwaga to jest cos w stylu piosenki!

INTRO
to dla ciebie mój skarbie
chcę byś tego wysłuchała

TEKST
wszystko na czym mi zależało, odeszło
moje życie zamieniło się w piekło
wszystkie me marzenia są już daleko
moje szczęście jest teraz za piekielną rzeką
pełną bólu i cierpienia
prawie nie do przekroczenia
którą muszę pokonać
walczyć i nie dać sie znokałtować
to nie są zwykłe słowa
chcesz? możesz się przekonać

REFREN
chcę być z tobą skarbie
wiem, że to nie jest łatwe
chcę być skarbie z tobą
ty jesteś moją melodią

TEKST
bez ciebie świat jest czarno - biały
nie tak zwariowany jak w nasze wspólne wagary
życie teraz chowa swe ideały
bo jestem w tej chwili kompletnie załamany
moje serce jest przy dziewczynie w której się zakochałem
na twoim punkcie kompletnie zwariowałem
mimo, że się bałem, dalej się starałem
może za mało z siebie dałem
bo cię w sobie nie rozkochałem

REFREN
chcę być z tobą skarbie
wiem, że to nie jest łatwe
chcę być skarbie z toba
ty jesteś moja melodią

TEKST
mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni
że to co ja czuję w tobie rozelśni
chcę byś wiedziała, że ja będę czekać
że zawsze będę o tobie pamietać
daj szansę komuś kto cię bardzo kocha
kto wciąż za tobą nieustannie szlocha
komuś kto do ciebie, czuję coś od pierwszego spojrzenia
kto ma o tobie prawdziwe marzenia
chcę ci powiedzieć, że bardzo cię kocham
że pomimo wszystkich barier to ja się nie poddam
że moje uczucie przetrzyma wszystko
będę czekał aż wszystko się zmieni
aż ma ukochana się zarumieni
będę czekał na ciebie nawet do śmierci
bo moje uczucie do ciebie mnie więzi

REFREN
chcę być z tobą skarbie
wiem, że to nie jest łatwe
chcę być skarbie z tobą
ty jesteś moja melodią

chcę być z tobą skarbie
wiem, że to nie jest łatwe
chcę być skarbie z tobą
ty jesteś moją melodią

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...