Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

powiało w moim domu pustką
szukam winnego w dzień i noc

zabieram pod kołdrę dziecięce
wracają wspomnienia z książek
tak czytałam życia schowki
dorosłości na współczesne

nowe niepokonane trudy
czasów nieletnich fanów

dzisiaj sama zadziwiam siebie
spoglądając w zamglone lustro

Opublikowano

Ach Aniu widzę, że jakąś głęboką nostalgią 'powiało'
A tak dobrze czytało mi się Twoje lekkie, letnie wiersze ;)
Chociaż czasami potrzeba nam takiej zadumy, bo nie wszystko jest piękne i kolorowe.

Pozdrawiam

Opublikowano

Dziękuje Droga Joanno za czytanie mojego przemyślenia!
Jak mnie przytwierdzi przygnębienie...wracam myślami pod kołdrę ,gdzie był mój swiat w poezji i nie tylko.
Słonecznie!
Ania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuje 13 -TKO ,A TO CIEKAWE ODPOWIEDZIELIŚMY SOBIE NA NASZE WIERSZE W TYM SAMYM CZASIE!
pOZDRAWIAM!
aNNA
PRZEPRASZAM ZA PISOWNIĘ , ALE KOMPUTER ZASZALAŁ!
Opublikowano

Mnie nie przepraszaj Aniu bardziej wieszcz Lecter ma ku temu obronę swoich bezsensownych niedomówień z komentarzy.

serdecznie i ciepło

,, od szeroko nagle okien" ten wers przypomina mi Elementarz albo rebus zapewne chodzi o ,, powietrze" ba może tornado któz wie?

serdecznie



13

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mmm... Czy jednorożec jest różowy? Ciekawie tutaj, zazwyczaj tu tak jest.
    • minimalizm skompaktowany w lśniącą gwiazdę drobny, czuły akt dotyku na czyichś ramionach brak kosmyków espresso na stoliku małość bez liku małe są torby i małe przedmioty w torbach noszą te rzeczy krótką chwilę ci, co dźwigani są przez niedorzecznie wielkie serca
    • @Somalija   Potwór ------   … nieskończona równina…   Szarozielony step…   …   Podmuchy wiatru… ― Świst astmatycznego oddechu ziemi, co wydobywa się ― gdzieś ― z głębin… ―   … nie wiadomo skąd…   …   … szepczą coś do mnie ― opuchnięte ― sine widma…   … poruszają strzępami ust ― ginąc w piskliwym szumie śmiertelnej gorączki…   W powolnym przepływie ― pęków atmosfer…     …   Dreszcz… Zimno...   … samotność…   Pod bosymi stopami ― martwa ― oślizła trawa…   …   Naznaczone nuklearnym żarem stalowe konstrukcje…   … betonowe ściany ― z rdzawymi smugami wieloletnich ― rakotwórczych deszczów...   …   Opuszczony bunkier…   … mój dom…   … kurz… ― pajęczyny… ― gruz…   …   Ciężkie kroki ― straceńca…   … chrzęst rozbitego szkła…   …   Obijam się o ściany ― wnikając w mrok ― wąskiego korytarza…   … za mną ― długa smuga krwi…   …   Rozpalone cząstki ― przeszywają ― straszliwie zniekształcone ciało… ―   … tłumiąc ― mdlącą wonią radiacji ― odór rozkładu…   …   Muskam drżącymi dłońmi ― wśród charczenia i jęków ― napromieniowane przedmioty…   …   … w kawałku lustra ― dostrzegam ― ogromne oko…   … wpatrujące się we mnie… ― nie we mnie…   (Włodzimierzz Zastawniak, 2017-09-15)
    • @Chiron - nadal nie odpowiedziałeś na podstawowe pytanie (kopiuję) - "A tak przy okazji odpowiedz mi, ile jest z twojej twórczości w tym utworze?" Bo jeśli portal i jego strony mają się przerodzić w bibliotekę z cudzymi dziełami, to ... nie po to on zaistniał :-(((
    • @Arsis @Arsis @Arsis @Arsis @Arsis Hahaha

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , łobuz
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...