Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

stoję na pustym peronie
tylko twój zapach w powietrzu
w objęciach własnego cienia
onieśmielone ciało okryła noc

trzask pędzących pociągów
przecina mózg jak sztylet
samotność rani trzewia
w dali bluszcz otulił drzewa

świt nadszedł niespodziewanie
jak mogłaś podarte uczucia
bez ciebie moje życie
przykryły cierniste chwasty

Opublikowano

Ciekawy wiersz, tajemniczy...
Ktoś komus coś podarł?
smutne zakończenie i te chwasty, teresa sugeruje rozstanie,
czy ktoś chciał się rozstać , cóż, kto i kiedy czas nie znany..?

na dopisek i korekte,
olek bolo pisze o cieniu, kiedyś czytałam coś o tym
i pisałam myśląc o swoim i czyimś, coś chciałam zaradzić ... bowiem rozumiejąc przejście
przez swój, jak gdyby własny cień daje możliwość wyjścia...potrzebna jest do tego
choć jedna dobra życzliwa ręka ...to tak, za wspomnieniem o tym temacie...


ciepło i serdeczne

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



bolesne rozstanie

to tak pośpiesznie, ale zapewne jeszcze tu wrócę w wolnej chwili, by podumać

tymczasem Sfinksie :-)
Krysia

Sorki, ze nie mam czasu komentować Twoich wierszy ale zawsze je czytam są jak zawsze napisane z klasą

dzięki za komentarz i odwiedziny:):)

tymczasem , tylko nie bywaj

serdecznie i ciepło

13
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


podoba się jak operujesz cieniem i to nie tylko w tym wierszu
pozdr.

Olek wielkie podziękowanie za ten cień i przeczytanie oraz podoba

serdecznie

ceń-
cień:):):):):) udar słoneczny

13
Opublikowano

trudno napisać coś mądrego w takiej konwencji, ale za to jakie ładne te obrazy.
(jako że to warsztat, proponuję zastanowić się nad zastąpieniem kilku linijek, mocniejszym subiektywizmem, tak aby by widać, że to są uczucia jeszcze prawdziwsze) zdrówko,
Jimmy

Opublikowano

świt nadszedł niespodziewanie
jak mogłaś podarte uczucia ------> tu mi brak słowa, czasownika ;)
bez ciebie moje życie
przykryły cierniste chwasty


Jimmy ma rację chyba.
Brakuje czegoś mocnego na końcu - dla mnie to tak się jakoś (wybacz za określenie) 'mazgajsko' kończy.

stoję na pustym peronie
tylko twój zapach w powietrzu
w objęciach własnego cienia
onieśmielone ciało okryła noc -------> tu też mi coś nie gra. brzmi jak minutę po - coś jak: było super ale zaraz po się spakowała i zniknęła ;)

trzask pędzących pociągów
przecina mózg jak sztylet ------> nadal będę doradzać wyrzucenie takich ogranych motywów bo psują

samotność rani trzewia ---> nie lubię osobiście słowa 'trzewia' więc mnie w tym miejscu odrzuca
w dali bluszcz otulił drzewa

Poza tym Sfinksie drogi - to bardzo typowy obrazek, więc jeśli sięga się już po taki temat - trzeba go ująć w jakiś zaskakujący sposób, coś takiego z nim zrobić, by czytelnik nie miał wrażenia, że to nic nowego, że takich kawałków już czytał tysiące.

Poza tym pozostało mi po lekturze pytanie: no i co z tego? Cierpiętnik taki jak miliony innych. Po co autor właśnie o nim pisze? Co chciał przekazać? - Odpowiedzi nie znalazłam w wierszu.


Serdecznie :)
LadyC

PS
Ty to masz ze mną los :D
Uff ...
Marudnam i wymagająca ;))

Opublikowano

Witaj LadyC no ciekawy komentarz jak zawsze. Jednak odpowiem Ci tak co wynika z tego wiersza. Nie pozwól by twoje życie przykryły chwasty i dot to miłości czy przyjazni w tym wierszu. Jednak może dot wszystkiego, gdyż wybór ma każdy człowiek ale nie musi być zły. Mówisz typowy obrazek, a nie umiesz nic wywnioskować, to chyba raczej nietypowy, gdyż nic? Pozostaje pytanie czym lub kim jest podmiot?

Jak mogłaś? Podarte uczucia! w takim zapisie zapewne nic nie będzie brakować

Dziękuję za wnikliwy komentarz i odwiedziny buzka

serdecznie i ciepło

13

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • obojętnie czy będę obojętny? przechodzę obok ciebie mówisz czuję wyczuwam jakbyś mówiła mam cię sztuka jest czasem więc płynie złapałaś wodę która wbrew grawitacji prawom fizyki albo rozpuści lub wyparuje albo wsiąknie złap teraz powietrze głęboko odetchnij co teraz czujesz pustkę wypełnię lodem lawą lub orzeźwieniem powiedz tylko a odświeżacz zawieszę przy tobie  
    • bardzo, jestem za, każda wypowiedź w sztuce ma źródło choćby nienawiść, wbrew pozorom sztuka przez odpychanie ma swoich zwolenników, ogólnie dobrze, a nawet bardzo bo uczy jak napisać powiedzieć dosadnie mam dość, jak odtrącać i przetrącać kark miłości aby ta nie odrodziła się w nienawiść - brawo
    • @Berenika97Cóżeś Pani uczyniła, klawiatura mi spłonęła, jak coś więcej tu napiszę?, pozostało lapidarne tu zamilczę :))))) A poważniej, uwielbiam te przegadywanki z tobą :)
    • Possibilities I prefer the movies. I prefer cats. I prefer oak trees along the Warta. I prefer Dickens. To Dostoevsky. I prefer myself liking people to loving humanity. I prefer to have  needle and thread at hand just in case... I prefer the color green. I prefer not to claim that reason is always to blame. I prefer the odd men out. I prefer to leave ahead of time. I prefer to talk to doctors about  something entirely else. I prefer old grainy photographs. I prefer the absurd of writing poetry to that  of not writing at all. I prefer to celebrate love's odd anniversaries  rather than  those of every day. I prefer moralists who promise nothing at all. I prefer cunning kindness to the overly credulous kind.  I prefer life in plain clothes. I prefer countries conquered   to the conquering ones. I prefer to have doubts.  I prefer the hell of chaos  to that of orderliness  I prefer the Brothers Grimm tales  to the newspaper's front page. I prefer leaves without flowers  to flowers without leaves. I prefer dogs with unclipped tails. I prefer light-colored eyes,  because mine are dark. I prefer the hind. I prefer many things I haven't mentioned here, to many also not. I prefer zeros at free range to those lined up in a stat. I prefer insect time to the time of the stars. I prefer to touch wood. I prefer not to ask  how much longer or when. I prefer to take into account  the very chance  that being  has its own raison d'être     
    • więc zacząłem nienawidzić mojej sztuki tego, że jej instrumenty gryzą mnie jak kot zdychający na wściekliznę pędzel zostawia smugi zlewające się w odpychającą breję struny gitary brzdękając drążą mi tunele w mózgu klawisze tną mi dłonie a brzeg laptopa wpija się w moje nadgarstki tak że każde napisane słowo przypłacone jest krwią od patrzenia na zdjęcia pękają mi oczy
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...