Ann N.N. Opublikowano 4 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2009 z prochu powstałaś i w proch się obrócisz za jeden rok Saturna pierścienie u twych rąk ciążą srebrem i złotem w sekretny złożone sejf nigdy nie będą wybiegać na rozdwojenie twoich dróg dzieci i nierozważni rowerzyści nie dotkniesz stopą smutku nad chmurami by potem spać w podniebnych schroniskach dusz nie pacniesz pałeczką dobrej nadziei malca w schronisku dla ubogich i krewnych nie spojrzysz w głębię szafirowych oczu nie ujrzysz swojej gwiazdy na niebie przez żaden z najdroższych teleskopów skrywa swe przepowiednie dla bogaczy z miasta jedynie twój biały śmiech perlić się będzie w nieskończoność czarnego nieba bez miłości a Saturn będzie przyspieszać i przyspieszać...
Nata_Kruk Opublikowano 5 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 Ann, niestety dla mnie także na nie. Forma wiersza też pozostawia do życzenia... najbardziej jednak ubodło mnie... śmiech perlić się będzie. Serdecznie pozdrawiam... :)
M._Krzywak Opublikowano 5 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2009 Ta strofa: "nigdy nie będą wybiegać na rozdwojenie twoich dróg dzieci i nierozważni rowerzyści" jest dla mnie wyśmienita - nowa, oryginalna, ma w sobie jakiś uderzający efekt. Szkoda, że utwór został przegadany - "spojrzysz, ujrzysz, oczy (a już ta "głębia szafirowa" potrafi zabić). Szkoda, że wiersz wjeżdża w "nieskończoności czarnego nieba" - a mogło być tak pięknie. szkoda. Pozdrawiam.
Ann N.N. Opublikowano 6 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 Brak mi doświadczenia, a może zabrakło weny, żeby stworzyć podobne wersy do tego, który wspomniałeś... W każdym razie bardzo dziękuję, może napiszę ten wiersz od nowa, w nowym stylu. Dzięki Wam za opinie. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się