Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wydeptałam tyle ścieżek
krok po kroku trącając
każdy napotkany kamień
okaleczona doznaniami
nie nawracałam z drogi

dzisiaj wiem ile kosztuje
każda zraniona chwila

bez tego
nie byłabym
sobą

Opublikowano

Bardzo interesująco się zaczyna:

"wydeptałam tyle ścieżek
krok po kroku trącając
każdy napotkany kamień
okaleczona doznaniami
nie nawracałam z drogi"

by później niestety troche oklapnąć(wybacz):

"dzisiaj wiem ile kosztuje
każda zraniona chwila

bez tego
nie byłabym
sobą"

Zdaje mi się, że nieco zbyt wprost.

...tyle zostawiłem ścieżek napoczętych
na skraju wydeptanych szlaków

tyle czasu straciłem na wyznaczanie ślepych uliczek

jednak bez nich mój trakt
nie byłby moim traktem...

:)

tak po mojemu.

Oczywiście cały komentarz jest w 100% subiektywny i zależny od mego spaczonego gustu.

Pozdrawiam! :)

Opublikowano

Dziękuje Matmi za czytanie!
I za subiektywny komentarz ...i wspaniały gust!

Świetnie zagrałeś przemyśleniami ...:
odnośnie-dzisiaj wiem ile kosztuje
każda zraniona chwila...

chodzi mi o zdrowie ...nie do odzyskania!
Jestem teraz sobą taką właśnie po....!
Serdecznie!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • racje że racja, a nawet na jej temat wariacja :)
    • A piać    Pan ornitolog w Osace, z kwiatka na kwiatek nie skacze. Przez  brak owych skoków ma problem ów w kroku, że ptak, mi(A)st piać, tylko kracze.
    • Dobre. Wydaje mi się, że teraz byłoby jeszcze trudniej

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Pozdrawiam
    • Wybierają chamów wulgarnych prostaków a tych, którzy myślą inaczej bez słowa żegnają               Odchodzę             Z dnia na dzień znikam             Wczoraj w Twych oczach widziałam niebo             zanim poznałam me alter ego               On chodzi w dresach             wieczorami wódę doi do dna             piję z nim do zezwierzęcenia               On mnie rozumie             uzależnień mi nie wmawia               On nie patrzy na słowa             imponuje mi jego prostota               Jego rozumiem             on nie ubiera słów w zbędne metafory             on tworzy rap             zamiast w poezji energię marnować               Z resztą zawsze Ci mówiłam -             bądź twardy             wiersze są oznaką wrażliwości             słabości               Więc na mój rozum             mężczyzna nie jesteś             jesteś tchórzem             miękkim antyfacetem               Wolę się oddać oblechom             zamiast znów słuchać o gwiazdach             moich oczach nosie i ustach               Wolę brać wszystko, co mam pod ręką             pamiętaj – mogę mieć każdego             nudą mieć partnera jednego               Ja pragnę innych próbować!               Jak możesz mi moralności wyparcie zarzucać             mówić o mnie – nienormalna             żyjesz w innym świecie –             przecież każdy młody smakuje życia!               Powinieneś jak ja, życie garściami brać             a Ty wciąż czekasz na tę jedyną             z którą na ślubnym staniesz kobiercu…
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...