Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moja mała żółta różyczka czeka na mnie
Aż wrócę i przytulę ją na zawsze
We włosy wpina kwiaty o kolorze gwiazdy
Ale nawet one nie są piękniejsze od mojej
Małej żółtej różyczki
Wsłuchuję się w słowa jej wschodniej modlitwy
I mam przed sobą jej kraj gdzie dzewo kwitnącej wiśni
O poranku więcej warte jest niż całe życie
Spędzone na kuciu pięknego złotego posągu

Moja mała żółta różyczka ma dziś smutne oczy
Co się stało? Czy rozmawiałem z nią za mało
Powiedziała ,,Kwiat bez wody umiera’’
Powiedziałem ,,Kwiaty lotosu tęsknie schyliły swe oblicze’’
Uśmiechnęła się i spojrzała na sedan który uderzył o brzeg
Pozostawił muszelki i inne skarby wydarte z głębin oceanu
Dała mi jedną czy słyszysz głos? Spytała się
,,To głos dziecka oceanu wiem że zrozumiesz mnie
ojczyzna moich przodków wzywa mnie’’

Moja mała żółta różyczka jest taka szczęśliwa
Patrzę na nią jaką idealną jest kompozycją oceanu
Powiedziała ,,Człowiek jest jak Księżyc’’
Powiedziałm ,,Ale ty jesteś dla mnie wszystkim’’
Ona i ja dwie zagubione dusze szczęśliwie odnalezione
Dwa ziarnka piasku w oceanie wszechświata
Niesieni przez boski wiatr ponad doliną pełną cierni
Żłączeni w nieskończonym tanću zwanym miłością
Udamy się wpólnie do ojczyzny jej przodków
gdzie dzewo kwitnącej wiśni
O poranku więcej warte jest niż całe zycie
Spędzone na kuciu pięknego złotego posągu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wszystko trafne, choć to najważniejsze...,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      nie wiem, czy się podpisuję... Ale na pewno skłoniło do przemyśleń. Pozdrawiam  
    • @Rafael Marius ludzie mordują, też się rozbierają, też chodziłam tak nago po śniegu:) i się w nim kopałam, nie zarobiłam  nic:)
    • Z wysiłkiem księgę pod połą płaszcza trzymałem By przed niepożądanym zasłonić ją wzrokiem; Przez przystani stare uliczki przemykałem Z rozedrganym spojrzeniem i nerwowym krokiem.   Matowe okna, skryte wśród cegieł odartych Zerkały podejrzliwie jak gna mnie potrzeba. Na myśl o tym co kryją, czułem nieprzeparty Zew zbawczego widoku błękitnego nieba.   Nikt nie widział jak wziąłem tę rzecz, a mimo to,  Echo tego śmiechu w mej głowie wciąż krążyło, Mogłem tylko zgadywać z jak ciemnych światów zło  Czaiło się w tomiszczu, które mnie skusiło. Każdy krok cięższy - mury jednakie i mroczne -  A w dali za mną człapały stopy niewidoczne.    I Howard (Fungi from Yuggoth, sonet nr. 2. Teraz widać, że to poemat w odcinkach w formie sonetów. Jeszcze niedawno nie wiedziałem, że Lovecraft był też poetą, a co dopiero że takim...):   I held the book beneath my coat, at pains To hide the thing from sight in such a place; Hurrying through the ancient harbor lanes With often-turning head and nervous pace.   Dull, furtive windows in old tottering brick Peered at me oddly as I hastened by, And thinking what they sheltered, I grew sick For a redeeming glimpse of clean blue sky.   No one had seen me take the thing—but still A blank laugh echoed in my whirling head, And I could guess what nighted worlds of ill Lurked in that volume I had coveted. The way grew strange—the walls alike and madding— And far behind me, unseen feet were padding.
    • @hollow manSuper ! Dopisz część trzecią...Tatuś Pozdrawiam:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ten ragment mnie  najbardziej poruszył, bardzo autentyczny . Utożsamiam się . Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...