Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to co niemożliwe możliwe się stanie
na tej wojnie legnę u jej stóp
ona psy niewierne nauczy umierać
i kamienieniem zdrady zatka setki ust

ta śmierć nie jest łatwa gdy we krwi skąpany
staniesz nagle w oknie przewagi i łez
będziesz składał dłonie nie świadom ze dla niej
niemożliwe zaczniesz pojmować jak chrzest

znam to jej spojrzenie kiedy tu nadchodzi
wiem że drzwi są grube wzorem krat
czasem z nią rozmawiam kiedy się pogubię
wiem że jest możliwa od trzydziestu lat

pójdę już szeptając że wolność nadchodzi
zanim jeszcze wniknę w nowy sen
i na jej ozdobach jak ptaki skrzydlatych
pozostawię bieli przenajświętszej cień

wiem że moje miejsce jest w innym powietrzu
i że ty na krześle będziesz spał
że zatańczysz zanim zwiąże cię kokardą
na jej balu kiedy skończy się już bal

szukam jej lecz nie chcę sobą jej krepować
nie jest moja chociaż słodycz ma
jeśli jej uwierzę to nagle się stanie
i twym przewodnikiem będę ja

nie wiem kiedy jeszcze znowu się spotkamy
ani nie wiem kiedy zamknie drzwi
ale niemożliwe możliwym się stanie
bez najmniejszej nawet kropli krwi





















Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
    • @Berenika97 No mniej więcej coś takiego :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...