Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Noc

Noc
Ja i ona dwa ciała w siebie wtulone
Nierozerwalną niciązwiązane szczęściem
Przewyższające gwiazd księżyca.
Mrok, który ukojeniem
kiedy na mej piersi czuję ciepły dotyk oddechu
mojej ukochanej

Noc
czas rozmyślań,
poezji prosto z serca płynącej,
która niczym muzyka
nutami żywo ucieka po kartce
i po głowie poety

Noc
to czas sennych marzeń,cudownych fantazji
ichoć tyle dobra niesie ze sobą
pani w gwieżdzistej sukni
ze złem kojarzona
nigdy niedocenioną będzie

Niewielu widzi twe piękno,
lecz takie Twe przeznaczenie
ja patrząc w półmroku na śniącą twarz mej ukochanej
widzę że zesłałaś jej pogodny sen
dziękuję
przynajmniej tyle mogę dla ciebie zrobić
podziękować
Niestety zawsze znajdzie się ktoś kto boi się nocy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Noc w tytule, i trzy, czy cztery razy w treści wiersza.
"Noc",powinna występować tylko w puencie - na końcu wiersza,
wtedy by była zaskoczeniem, że to właśnie - o niej.
Za dużo chcesz powiedzieć na raz.
Skróć swój wiersz, po swojemu, jak uważasz, że będzie dobrze.
Ja to widzę tak:

"ja i ona
dwa ciała w siebie wtulone
związane ciszą
szczęściem gwiazdy i księżyc
mrok ukojeniem

na piersi ciepły oddech
czas rozmyślań
ukochanej poezji
prosto z serca
muzykowanie

czas sennych
cudownych fantazji
pani w gwiaździstej sukni
ze złem kojarzona
dumnie kroczy

dziękuję ci
niestety zawsze znajdzie się ktoś
kto boi się nocy"


Serdecznie pozdrawiam
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MityleneW tekście klisza goni kliszę. I nie jest to dobra wiadomość dla wiersza, gdyż stworzony z tych przewidywalnych klocków obraz intymności ma wartość jedynie sentymentalną. Skądinąd pod utworem znalazło się bardzo ładne zdjęcie. Jest w nim materiał na niebanalną metaforykę, jeśli udałoby się połączyć fotograficzną reprezentację z przekazem lirycznym.    Jeden obraz mnie zatrzymał.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wiatr i szept - uruchamiają zazwyczaj mój czujnik grafomanii, ale tutaj go świadomie wyłączyłem, gdyż zazwyczaj 'szept' odsyła do znaczeń dużo łagodniejszych niż 'smaganie' - skoro napisałaś inaczej, znaczy - coś się dzieje. W tej metaforze szept ma moc, siłę uderzenia, wysoką temperaturę, którą przekazuje dalej, poprzez ruch powietrza oraz czysty przepływ energii. Zasadniczo tu znalazł się prawdziwy środek ciężkości tekstu, który najlepiej koreluje z treścią przekazaną za pomocą ilustrującego utwór obrazu.   AH
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - zgadza się  - wystarczą proste słowa - dziękuję za czytanie -v                                                                                             Pzdr.serdecznie. @aff - @Berenika97 - @Poet Ka - uśmiechem wam dziękuję -  Witam - miło mi że tak twierdzisz - dziękuję -                                                                                     Pzdr.pogodnie. Witaj - dziękuję za ten piękny obraz -                                                                     Pzdr.zadowoleniem.
    • @APM Moim zdaniem ten utwór niepotrzebnie uderza w emocjonalny dzwonek. Czysta obserwacja natury sama w sobie dostarcza wysokogatunkowego paliwa, nie trzeba już podsycać wrażeń odbiorcy. Wiatr, cisza to słowa - pułapki; lepiej omijać z daleka, a zwłaszcza nie zestawiać ich razem, aby do wiersza nie zakradła się banalność. Nadużywane generalnie, przestają być poetycko nośne.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest mocna kanwa. Resztą poddaj surowemu audytowi.   AH
    • Ktoś przede mną liczy drobne.   Za mną ktoś patrzy na zegarek.  I jeszcze ktoś  poprawia koszyk,  jakby ustawienie rzeczy, miało ostateczne znaczenie.   Wszyscy jesteśmy w kolejce, po coś więcej niż chleb i mleko.   Ale nie mówimy tego głośno.   Bo może właśnie to milczenie, trzyma nas jeszcze w całości.
    • Już prawie widać   Zieleń w niebieskości, wiatru drganiem, ciszą. Wysoko, w kołysce z patyczków, rodzi się życie. Schowane przed okiem, ale nie przed sercem. Tańczę na klawiaturze, w puchu i w dziobie radośnie się chowam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...