Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pobiegnę na peron zdyszana
pogubię obcasy po drodze
ucałuję pejzaże chwil
za parawanem wstydu
nieboskłon

daleki nieco zamglony
bez rękojmi jeszcze
nie wiem kim jesteśmy
odnalezieni dla siebie
w radości

po zabieganej rutynie
tylko nasza prywatność
jak cicha oaza w cieniu
starych drzew jesienne
wytchnienie

gdy wreszcie nadjedzie
zamknę oczy i wsiądę
do pociągu czym prędzej
bez bagażu biletu
gwarancji

postawię na przyszłość

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jimmy i tak dobrze, że całość zjadliwa, bo jak szaleństwo to szaleństwo.
Tym bardziej potrzebne wytchnienie. Peelka akurat wybrala sobie oazę...wiesz, taka wariatka, hehe...swoją drogą dobrze czasem oszaleć...
Dziękuję.
:)
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zbyszku, szaleńcy zdobywają szczyty...górskie, życiowe, szczęścia itp.
Spontanicznosć to pójście za głosem serca.
Dziękuję.
:)
Cieplutko z odrobiną szaleństwa pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O, a ja myślałam, że już zapomnialeś o bułeczkach...
Cieszę się, że Ci się podoba to szleństwo...
Powracam radośnie, bo było ciężko, więc tym większa teraz radość.
Dziękuję.
:)))
Serdecznie pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...