Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w ogrodzie Temporii spacerują smoki
na każdym łuski szeleszczą rytmicznie
migoczą spojrzenia zastygłe na grzbietach
śnieżnych paladynów, pochłoniętych istnień

w zatoce wyznań płacze cicho jaspis
spośród mieszkańców kamienistej ścieżki
najmocniej przeżył rozstanie z feniksem
zabranym podmuchem w całun zimnej sepii

strzygi na latarniach podgrzewają piołun
jaskrawe światło nie daje im usnąć
po nocnych obrzędach obcinają włosy
przędą z nich zaklęcia, tkają szare runo

wyrocznia w zagajniku poprawia makijaż
za chwilę wystąpi przed tajnym zgromadzeniem
druidzi w spokoju jedzą srebrny budyń
wiedźma na ławce ćwiczy nieistnienie

sowy snują bajki o feeriach kolorów
pastelowych brązów, wytrawnych czerwieni
gdy z deszczu liści układały wróżby
czekając na otwarcie misteriów jesieni

od północy dał się słyszeć szelest niepokoju
jegomość w płaszczu zapalił pochodnie
- Każdy jej płomień spala jedno życie...!
ogród zarechotał gardząc ludzkim ogniem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • tekst autorski (mój) - bronmus45 // wokal i oprawa muzyczna SUNO (AI) zapraszam pod adres, jednocześnie prosząc o komentarze z oceną  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        ~~~
    • @Berenika97Można spróbować połączyć te dwie interpretacje. Na przykład życie, z jego trudnościami, ciągłymi zranieniami, przeciwnościami losu - można w jakimś sensie porównać do toksycznego partnera, na którego jesteśmy skazani i który ciągle podejmuje działania, odbierające nam siłę, pewność siebie, nadzieję, radość. To ktoś, kto ciągle na mówi "sprawdzam". Czy wytrzymasz, ile wytrzymasz. Ale beze mnie ciebie nie będzie (to często powtarzają swoim ofiarom narcyzi, psychopaci). Koniec życia może być postrzegany jako uwolnienie. Nie chodzi mi tu o myśli samobójcze, ale bardziej na dojrzewające, w miarę nabywania doświadczeń i krystalizowania się wewnętrznej siły, pogodzenie się z tym, że kiedyś nastąpi zmiana i że nie trzeba się jej bać. Z tym, że oczywiście różnica tkwi w tym, na ile ten "kres" jest nieuchronny, ale poza naszą kontrolą, a na ile możemy sami go wywołać, bo wiersz oczywiście nikogo nie zachęca do desperackich kroków.
    • jeśli Popielec to już nie pył tu tylko popiół wchodzi w grę po którym czasem musimy iść choć nam w środku wszystko wrze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. 
    • @vioara stelelor  Bardzo dziękuję!    Jesteś genialna! Uświadomiłaś mi, że metafora wiersza okazała się na tyle pojemna, że pomieściła też relacje i wyzwolenie - to zresztą prawda, bo można tak odczytać. Przed opublikowaniem zrobiłam test na mężu i bracie - każdy z nich odczytał ten wiersz zupełnie odwrotnie. Mąż tak jak @Lenore Grey  a brat podał Twoją interpretację.  Zaczynam się zastanawiać nad tym dualizmem.    Serdecznie pozdrawiam!  @Posem   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...