Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Anulka...podobają mi się zziębnięte stopy, ale ta słoneczna plama?:) buziaki;)
Kasiu, odpowiadam z opóźnieniem, bo dopiero co wróciłam z wakacji (fajnie było choć krótko). W jednym z komentarzy do "sąsiedniego" haiku Marianny, BK mocno podkreślał znaczenie sekwencji wydarzeń w obrazie. Wydało mi sie to przekonujące, więc czytając Twoje haiku zobaczyłam peela, któremu po orzeźwiającym, porannym spacerze zrobiło się tak zimno w nogi, tak bardzo, że pragnie je jak najszybciej ogrzać. Jakkolwiek słońce o tej porze dnia jeszcze nie daje wiele ciepła, to stwarza złudzenie ciepła - na kawałku podłogi na werandzie lub na skrawku polany lub w innym miejscu gdzie peel dotarł i wystawił zziębnięte stopy. Masz rację, że "słoneczna plama" nie jest dobrym haikowym sformułowaniem, ale w rzeczywistości, kawałek oświetlonej powierzchni tak właśnie wygląda. Pozdrawiam - Ania
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Anulka...podobają mi się zziębnięte stopy, ale ta słoneczna plama?:) buziaki;)
Kasiu, odpowiadam z opóźnieniem, bo dopiero co wróciłam z wakacji (fajnie było choć krótko). W jednym z komentarzy do "sąsiedniego" haiku Marianny, BK mocno podkreślał znaczenie sekwencji wydarzeń w obrazie. Wydało mi sie to przekonujące, więc czytając Twoje haiku zobaczyłam peela, któremu po orzeźwiającym, porannym spacerze zrobiło się tak zimno w nogi, tak bardzo, że pragnie je jak najszybciej ogrzać. Jakkolwiek słońce o tej porze dnia jeszcze nie daje wiele ciepła, to stwarza złudzenie ciepła - na kawałku podłogi na werandzie lub na skrawku polany lub w innym miejscu gdzie peel dotarł i wystawił zziębnięte stopy. Masz rację, że "słoneczna plama" nie jest dobrym haikowym sformułowaniem, ale w rzeczywistości, kawałek oświetlonej powierzchni tak właśnie wygląda. Pozdrawiam - Ania
Masz rację Aniu! Bardzo fajnie to sobie wymyśliłaś. Zgadzam się ze wszystkim, tylko, jak napisałaś, to sformułowanie mi nie pasi:) A może "w słońcu na podłodze"???Ale to też jakoś dziwnie, prawda? Ps. Ja jeszcze przed urlopem, ale już tuż tuż:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • jedno maleńkie twoje słowo samo sobą zdziwione przyszło do mnie o poranku wśród płatków śniegu nad ulicą jeszcze drzemiącą pod burym pledem z szorstkiej chmurnej wełny   jedno maleńkie wsunięte w dłoń jakby nigdy nic ciepły rogalik na głód całego dnia   i w ułamku chwili rozsłoneczniło się miasto śnieg na dachach bloków odbija figlarne migotanie szczęścia kolejne uśmiechnięte godziny zapachniały błękitem świeżością   nie wiem czy jeszcze mi się kiedyś przydarzy słowo najmilsze   i gdzie je teraz schować żeby nie zmarzło żeby się przypadkiem nie zapomniało żeby oddychało ze mną jutro za tydzień oraz wtedy gdy znów starość zastawi pułapkę   czy moje serce będzie wystarczająco wygodne?   jedno maleńkie twoje słowo mój nieskończenie wdzięczny świat  
    • @KOBIETA Nie ma sprawy, tak się podam. Inne życzenia? ;)
    • @nieznajoma1907   Te "czarne postacie bez twarzy" i zanikająca pamięć - świetnie pokazujesz, jak izolacja niszczy człowieka od środka. Tragiczne losy królowej zgotowane przez tych, którzy powinni kochać i wspierać. Tragiczna niemożność ratunku. Świetny wiersz!   
    • @bazyl_prost Przy tym upraszczaniu języka po kolorach go poznacie-:)Jeżyk jest koloru nieba a jeż pewnie szary jest..,tu i tam poezji trzeba gdy zanosi się ma deszcz(a bazyli tego nie wie? Wszak też bazyliszkiem jest-:)Mam nadzieję że to dziwne poczucie homoru fo jutra mi odpuści…
    • @huzarc   "On nie gra. On istnieje" - to chyba najbardziej przerażające zdanie. My graliśmy, udawaliśmy, tworzyliśmy role. Maszyna po prostu jest. Nie potrzebuje sensu, celu, nie boi się końca. To my staliśmy się zbędni w świecie, który sami zbudowaliśmy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...