Drax Opublikowano 28 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2008 w noc kupały świętą letnią przedzieram się przez bór straszny odurzonych ogni magią zostawiłem za plecami płonące drwa serca ciała w ekstatycznym uniesieniu ku płodnego bóstwa chwale w czas letniego przesilenia pożądania i nadziei trzask! sucha gałązka strach gwar w oddali zmilkł już całkiem słyszę tylko pohuk sowi noc otula wszystko mrokiem księżyc zaś złośliwie w nowiu w tej ciemności nic nie widzę tylko straszą mnie odgłosy a wypatrzeć chcę w gęstwinie symbol przyszłej szczęśliwości legendarny kwiat paproci szmer! wiatr szepcze wiej wtem przed sobą błysk dostrzegam światło kwiatu czy złudzenie idę doń lecz gdziem go widział pozostały tylko cienie idę naprzód jeszcze spieszniej by się potknąć paść na ziemię idę choć już nic nie widzę idę jednak szukam ciągle wbrew nadziei i wbrew sobie ach! znowu muszę wstać otwierając oczy ziewam znużony poszukiwaniem i zaspany jeszcze z lekka wstaję idę do kwiaciarni (27 czerwca AD 2008) ____________________________________________ Sam nie wiem, co o tym myśleć. Czekam na miażdżacą krytykę... A te wstawki między strofami to pozostałość nierymowanej wersji utworu. Nie jestem pewien, czy powinienem je wyrzucić, czy może zostawić...
M._Krzywak Opublikowano 28 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2008 A to zacznę, czas coś niecoś odpracować 1 wers: noc kupały jest i "święta" i "letnia", zatem drugą część wersu potraktuje jako pleonazm, jako coś, co zostało wklepane tylko dla rytmu i liczby zgłosek. Sam rytm już się łamie na poziomie 1/2 wers (chyba,że mam słoniowe ucho) 2 wers - epitet "bór straszny" wygląda blado wers 3 - coś mi stylistyka siada (albo ta inwersja, albo bardziej "ognia" - nie wiem do końca) wers 3/4 - siada rytm wers 4 - nie rozumiem o co tutaj chodzi (czyżby znowu forma zwyciężyła nad treścią?) wers 5 - 6: w "kim czym?" do "kogo czego?" raczej, a nie do "komu czemu?" - stylistyka znowu wers 7 - powtórka wersu 1 wers 8 - traktując to jako przerzutnie z wersem 7 - niezłe potem onomatopeja, wg mnie zgrana wers 1 - biorę wers 2 - "tylko" niepotrzebne wers 3 - "noc otula" - paskudne, a w dodatku "mrokiem" - nic zaskakującego wers 4 - personifikacja, niech będzie wers 5 -kolokwializm - "nic nie widzę w ciemności", takie to niezgrabne wers6 - "straszą" - "straszny" już był, czas na inne efekty wers 6-7 - do tego sprowadza się cała część poprzednia Dalej idzie podobnie, puenta całkiem nieźle pomyślana (chociaż i tutaj rytm 1/2 pada), ale to za mało. Utworowi brakuje po pierwsze - świeżości, gra na zgranym warsztacie (te kilka epitetów np.), nie buduje porządnego nastroju grozy, jest zbyt wiele słów, a to tylko dla budowy a nie dla odbiorcy, sam opis sytuacyjny jest ubogi. Ja bym np. zrobił tak: w letnią noc gdzie czary magii przedzieram się przez bór wilczy odurzony błyskiem wśród pni ogni oczu sam już nie wiem widzę łaki czy koszmary w ekstatycznym uniesieniu ku płodnego bóstwa chwale w czas letniego przesilenia pożądania i nadziei (to oczywiście improwizacja, ale poszedłbym w tą stronę)
Drax Opublikowano 28 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2008 Wielkie dzięki za odwiedziny i rzeczowe uwagi. Spodziewałem się czegoś podobnego prawdę mówiąc - coś mi ostatnio brak tzw. weny ;/ Ale wiem już chyba, gdzie popełniłem błąd. Jeśliś ciekaw, w Warsztacie znajdziesz wersję pierwotną - zdaje się, że za bardzo starałem się na niej wzorować. Zupełnie niepotrzebnie... Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie, to ja mam słoniowe ;) A taki zapis wynika stąd, że to ośmiozgłoskowiec trocheiczny (chyba ;p) - wyjątkowy dla mnie wiersz, w którym, sądziłem, rytmu nie da się spartaczyć, ponieważ choćby akcenty nie grały (tak jak tutaj), to ucho samo je sobie dopasuje i przeczyta, akcentując do rytmu, a wbrew gramatyce ;) W każdym razie moje zawsze tak robi - ale widać to tylko ja tak mam ;) Poza tym niżej pochrzaniłeś numerację. ;p Ad.4. Domyślam się, że masz na mysli wers 5, racja? O co tu chodzi... nie chce wchodzić w autointerpretację. Wdawało mi się, że to dość proste (i prawdę mówiąc ten wers jest jednym z moich ulubionych w tym wierszu ;)), ale może to jest proste tylko dla mnie, który wiem, o co mi chodziło ;) Ad.5-6. Oczywiście chodzi Ci o wersy 6-7. Jestem pewien, że tu jest w porządku, może po prostu złe zdanie budujesz z podanych przeze mnie słów. Zarówno wers 6, jak i 7 są podrzędne w stosunku do 5: płonące (jak?) "w ekstatycznym uniesieniu" (po co? dlaczego?) "ku płodnego bóstwa chwale". Ale znów zaczynam sam się interpretować... ;/ Wers 8 - powtórzenie oczywiście dla przerzutni z wersem 9. Opis blady, mówisz. Ano to nigdy nie było moją mocną stroną. Nie zostawię tak tego tematu, ale i prace nad tym dziełem chyba nie mają większego sensu. Napiszę to od początku, posiłkując się tylko tym, co już mam i być może Twoją, jeśli pozwolisz, improwizacją. I zaczekam na natchnienie, bo bez tego - widzę - ani rusz ;) Dzięki jeszcze raz za celne uwagi. Pozdrawiam, Drax
Rachel_Grass Opublikowano 29 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2008 nie chcę powielać poprzednika, ale może spróbuję coś dodać. rzeczywiście, już w pierwszym wersie widać "zapychacze" - pojawia się letnia i święta noc. jakby autor chciał do walizki treści pakować ciągle nowe bluzki bez konsekwencji. niestety, walizka się rozpycha i to widać. rytm siada, ale nie czepnę się, bo po co? :)) wstawki udane, jednak udaje się nimi dobudować nastrój. a teraz ogólnie - nie mam pojęcia, jak się ustosunkować do wiersza. dla mnie jest trochę za mało w trochę za dużym. rozumiem, że żeby wytworzyć odpowiedni klimat, potrzeba miejsca i słów :), ale tu nie do końca się udało. moim zdaniem wiersz ratuje puenta, jako tako błyskotliwa część ;). taka moja subiektywna opinia, pozdrawiam.
Drax Opublikowano 29 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wielkie dzięki, podbudowałaś mnie, mościa Rachelo, tymi uwagami o wstawkach i poincie. ;) Przydadzą się na nowy etap pracy, bo jak się rzekło, w tej materii nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. ;) Pozdrawiam, Drax
adolf Opublikowano 29 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Skorom już interpetował, w powyższyvh komentarzach wytknięto błędy, ot ja mam radę,oprócz popracowania nad rytmiką strof, może by pomyśleć o tym żeby przpelatąc strfoy białe jednym powtarzalnym refrenem z rymami, mogłoby fajnie wyjść? pozdr.
Drax Opublikowano 29 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2008 Dzięki, mości Adolfie, za wizytę i sugestię. Pomyślę o tym ;) Pozdrawiam, Drax
zak stanisława Opublikowano 30 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2008 od strony technicznej nic nie powiem, bo i po co, gdy sie niezbyt znam, ale tresć jest dobra, taka współczesna bajka o' kfiatkÓ' sennych marzeń puenta zaskakująca, i wstawki misie pozdrawiam Draxie
Drax Opublikowano 1 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2008 Dzięki za ślad i chęć przeczytania przydługiego (po)tworka ;) Cieszę się, że się spodobał, a wykonanie... Pracuję nad nowym ;p Pozdrawiam, Drax
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się