Pani Cogito Opublikowano 16 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2008 rannymi kroplami rosy głaszcze twoje obszerne ramiona lekko cichaczem wciagam smutki wczorajsze w dłoniach skrywajac twoj strach juz sen stacza sie resztkami sił z twoich ran najezona posciel kroplami rosy ilekroc drapne czule twoje stopy spływaja mi po włosach usmiechy radosnych porankow wciagam kolejny pocałunek na twoich soczystych wargach to juz jest inny nie ten sam ranek to juz pora na twoj usmiech kochanie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się