janusz_pyzinski Opublikowano 17 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2008 jestem jak stary kalendarz z którego zrywasz codzienność pożółkłe kartki milczenia makulaturę dat z wyobraźnią papieru toaletowego tu zegar jest tylko urzędnikiem czasu drżącą wskazówką perspektywy złomu w niezmienności gorącej herbaty z cytryną i nieprzełkniętej kromki z dojrzałością wyreżyserowany uśmiech na dzień dobry czeka na mój powrót z tamtej strony grobli na której nareszcie będę tylko sobą pająkiem w bursztynie na twojej piersi półoddechem oddechu wyjściem i powrotem ciszy przesiąkniętej migdałowym sokiem i psem przemokniętym pod twoimi drzwiami przykładem wiecznego dążenia do odnowy życia jestem jak stary kalendarz z którego zrywasz ostatnią nadzieję pożółkłe kartki milczenia do widzenia na piaskach różowych wspomnień dawno już wymyślonych słów i nasłuchiwania kroków na schodach jabłka z zakazanego drzewa na poddaszu uwikłanego w labirynt krajobrazu jeżyn w który najlepiej się wchodzi z majowym deszczem a najtrudniej wychodzi jesienią
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się