Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaczyna się tutaj, wychodzi z morza, wchodzi we mnie
wzorem piasku między palce. Gdy drzewa na ścianie
zdrapują farbę. Pod paznokciami trzymamy znane słowa,
ale czy widzisz miejsca? Kiedy nocą wymawiam
twoje imię z dymem w płucach, ale gaz się nie ulatnia
i nic nie spłonie. Po prostu umrze bezcielesne,
jak kiedyś dzieciństwo lub potrzeba. Głęboki oddech
o powrocie do domu. Dwa kroki od brzegu, dziwna bliskość
plecami do słońca. Jeszcze przypalisz najbliższe śniadania,
więc zawczasu zwilż usta. Przecież twój uśmiech
mnie nie potrzebuje, lecz mój wymaga nowego kapelusza,
światła pokonującego dystans. Pociągu stąd, z filmów,
w których wieczory znikają, niczym klucz w zamku. Lecz ty
zostaniesz i będę cię powtarzał, jak stolice państw. Kojarzył
według ulubionych drużyn. Poczekam aż ułożysz się
ze zwykłych słów albo dopiszę zapach kolendry
do metek twych ubrań. Jakkolwiek wytrzymam
lub pewnego dnia porozmawiamy o pamięci.

Opublikowano

"Poczekam aż ułożysz się
ze zwykłych słów albo dopiszę zapach kolendry
do metek twych ubrań. Jakkolwiek wytrzymam
lub pewnego dnia porozmawiamy o pamięci."
skąd ja to znam i się zastanawiałam dlaczego z kolendry a nie np z lawendy?
teraz też.:):)
pozdrawiam

Opublikowano

nie jestem w stanie zinterpretować tego wiersza.
Moje odczucia po przeczytaniu: wiersz nie należy do tuzinkowych,
jest napisany w szczególny, ładny sposób. Pierwsza połowa wiersza
daje skojarzenie z miejscowością nadmorską - Helem.
W drugiej - widzę odniesienie również do kobiety. Ta osoba w jakiś sposób jest
związana z peelem i z tą miejscowością.
Całość ma atmosferę tajemniczości i zadumy.
Może na swój sposób, niezbyt trafnie rozumiem ten wiersz,
ale czytanie sprawia mi przyjemność, podoba mi się.
Z pozdrowieniami
- baba

Opublikowano

Wiersz przeszkadza sam sobie.Nie znajduję sensownego uzasadnienia dla zaproponowanej przez ciebie formy zapisu.Jakoś nie mam ochoty przebijać się przez ten bałagan.Zdania (bo przecież nie wersy) typu: "Pod paznokciami trzymamy znane słowa,ale czy widzisz miejsca?Kiedy nocą wymawiam twoje imię z dymem w płucach ale gaz się nie ulatnia" odrzucają.Minus.Pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. Młodość to nie okres w życiu tylko stan umysłu. Te słowa w Polsce są najbardziej kojarzone z o. Leonem Knabitem OSB, tynieckim benedyktynem, który często powtarzał: „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”. Warto jednak wiedzieć, że podobną myśl wyrażało wielu myślicieli, m.in.: Samuel Ullman (amerykański poeta i przedsiębiorca) w swoim słynnym eseju „Youth” napisał: „Młodość to nie okres w życiu, lecz stan umysłu”. Albert Schweitzer (niemiecki filozof i lekarz), który stwierdził: „Młodość to nie czas życia, ale stan ducha”. O. Leon Knabit spopularyzował tę myśl w Polsce, pisząc pod tym tytułem także książkę.
    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...