Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny Młody Walter by nie docenił :)
    • @Berenika97 Trafnie to ujęłaś, samotny śpiew jak próba wyciszenia, odwrócenia myśli od straty brata i nadchodzącego szturmu. A bębny po obu stronach powoli zwiastują finał :)   Nie ma litości. Gdy bębny grają odwet. Policz swe rany.   Pozdrawiam  
    • @Leszczym   Białoszewski to mądry patron dla takiej postawy - on też nie walczył, ale notował.   I właśnie dlatego zostało.   To, co robisz, nie jest anty systemowością,to jest po prostu uczciwość wobec siebie i wobec tego, co się wydarzyło. Czasem to jedyne, co można zrobić i jedyne, co ma sens. Jeżeli ściana zniknie - to tekst już jest. I na pewno będzie czytany. :) Pozdrawiam.   
    • @Łukasz Jurczyk   Narratorem jest wojownikiem, ale jego głos jest pełny lęku i poczucia bezsilności. Tyryjczycy użyli statków-pułapek wypełnionych materiałami łatwopalnymi - stąd "ogień z nieba". Morze na początku wydaje się oswojone i uległe ale później staje się żywiołem, który pochłania i "pożera". W połączeniu z wojną natura potęguje zniszczenie i śmierć.   Ta część brutalnie opisuje koszmar bitwy. Ludzie płonący na tratwach "krzyczą jak mewy" - to porównanie odziera ich z ludzkich cech, redukuje do zwierzęcego instynktu przetrwania.   Strofa 7. to psychologiczne podejście - zewnętrzne zagrożenie stapia się z wewnętrznym stanem wojownika ("bębny bijące we mnie"). To uderzenia jego własnego serca, które symbolizują panikę, stres bojowy i świadomość nieuchronnego starcia. Praca przy budowie grobli po ataku staje się sposobem na przetrwanie. To "pieśń bez słów" -tu jest tylko wycieńczająca, fizyczna praca i instynkt życia. Samotny śpiew w nocy to wyciszenie, moment, w którym twardy wojownik może pozwolić sobie na bezbronność.   Krew na falach lśni, z nieba spada deszcz ognia, bęben w piersi drży.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...