myślątko Opublikowano 31 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2008 z pasażerów lustrzaną ćwierćtalią w sennotulnych siedziskach mgielnych wędrujemy w noc rozdrażnioną składowaniem bezśmiertnie śmiertelnych rój pszczół gwiezdnych z posypką na skrzydłach mlecznodrożnych sercowych westchnień poobijał brokatem szyberdach zakołysał tramwajem w nadprzestrzeń motorniczy z bezczelnym uśmiechem mknie po szynach nierównoległych znika uśmiech jak rudy kot z Cheshire z cyrografu biletem diabelnym wciąż wymykam się tradycji spania gdy możemy współwdzięcznie się uczyć piotrusiowo panowego latania i stapiania sfrezowanych duszy
Rekomendowane odpowiedzi