Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Hmm, w moim obrazku (tzn. w mojej glowie) drzwi wpuszczaja na szyny swiatlo.
Nie wiem skad wzial sie cien. Czy to cien osoby? Jesli ptak, to czemu malowany?
Cienie sa na ogol szare. Haiku byc moze jest bardzo ciekawe, jednak
nie umiem utworzyc w calosci tego obrazu, podobnie jak pietrek.

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ok, teraz jest bardziej czytelne.
Mam kolejną uwagę, w cieniu nie widać, że człowiek
jest odwrócony, bo cień nie mówi nam o tym czy ktoś
stoi przodem czy tyłem. Może pokazać to inaczej,
np. poprzez pokazanie przygarbionej postaci,
bo rozumiem, że chodzi o smutek z powodu wyjazdu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ok, teraz jest bardziej czytelne.
Mam kolejną uwagę, w cieniu nie widać, że człowiek
jest odwrócony, bo cień nie mówi nam o tym czy ktoś
stoi przodem czy tyłem. Może pokazać to inaczej,
np. poprzez pokazanie przygarbionej postaci,
bo rozumiem, że chodzi o smutek z powodu wyjazdu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ok, teraz jest bardziej czytelne.
Mam kolejną uwagę, w cieniu nie widać, że człowiek
jest odwrócony, bo cień nie mówi nam o tym czy ktoś
stoi przodem czy tyłem. Może pokazać to inaczej,
np. poprzez pokazanie przygarbionej postaci,
bo rozumiem, że chodzi o smutek z powodu wyjazdu.

Dziękuje za cierpliwość, właśnie mi uświadomiłaś,że chyba jestm pod zbyt dużym wpływem obrazów Beksińskiego, pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka ...  jesteś jak sen nie zabierasz świata nie zasłaniasz czystości myśli dodajesz im koloru ...  Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • I puściłaś bąka, mała zołzo, kiedy ja już dochodziłem do wniosku, jak ugryźć hipotezę Riemanna
    • Gdybym miał namalować matkę – miałaby postać rozmytą i małą. Sztafaż – ona i Charon, i wielki pejzaż Pól Elizejskich. Uwielbiała Paryż. I jak każda kobieta poszłaby za Hemingwayem za rzekę, w cień drzew. Może dlatego, że nie pisał liryki. Potem poznała lirnika u dołu obrazu z długimi palcami - nawet w kłótniach, trzymali się za ręce. I Styks ogromny, nie do przebycia. Mówisz – to Patinir. Lecz czy nie tak powinno malować się zmarłych – na grobowej desce?  Wyraźny portret matki mam we snach – żywych. Dotyk, ciepło, nawet zapach, tak samo piękny jak ten, który dla zabawy nazywam zapachem świętości, kiedy kobiety dopytują o perfumy. Ranek - pareidolie chmur za oknem. Oto Charon z siwą brodą i oberwanym rękawem. Cerber z trzema głowami wściekły jak szare niebo na innego psa. I matka – rozmyta postać, ale to ona. W malutkiej łodzi. Statek kołysze się jak u Rimbauda, pijany, opuszcza przystań Les Deux Magots, a zieleń wody zmywa „sine plamy”. W rogu pejzażu brama Starego Cmentarza. Przed nią kolejna niewyraźna postać – handlarz kwiatów i zniczy. Mówisz – to Patinir. Joachim. Jego matka była dobrą kobietą.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - miło że się uśmiechnęłaś - dziękuje -                                                                                Pzdr.również uśmiechem.  @MIROSŁAW C. - @Domysły Monika - @Rafael Marius - dzięki - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...