Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lubię jak patrzysz w moje oczy,
tak czule,głęboko,tak namiętnie.
Odczuwam wtedy niezwykłą
więż bliskości.

Lubię jak Twoje dłonie
błądzą po moim ciele,
a usta pragną rozkoszy.

Lubię jak nasze myśli
jednością się stają
i czujemy dresz
przechodzący nasze ciało.

Lubię kiedy nasz oddech
staje się cieplejszy,
przeradzając się w język
niezrozumiały,a my
unosimy się w tańcu
wraz z motylami,
aż skrzy się szampan stary
i w pościeli aksamitnej
pachnącej jaśminami
szeptamy słowa'
'powtórzymy to
jeszcze dwa razy'

Opublikowano

Kaju-maju - radym majem mi tutaj zapachniało
bzem i konwalią poniosło sercu w gaj daleko
w obraz kolorowe motyle z tęczy malowało
zaigrały w tańcu zmysłów to natury łono.
_____---
Liliano
Patrzeć się tak w oczy ukochanej osoby
i unieść się nią(nim)pod Nieba błękit
aż Cię poniesie w otchłań nieznaną
to dopiero miło,gdy się czuje ten dotyk,
ten dreszcz i słodki pocałunek składany.
Zwłaszcza gdy serca biją
w jeden rytm.

John_Pool
No, no!John_Pool No, no! Każdy chciałby... co?

No napewno.
A Ty nie?:)

dziękuję za miły komentarz
Pozdrawiam milutko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • gdybym miał wstać i nazwać to życiem zaczekałbym na twój oddech bo to co było przede mną było tylko światłem bez pamięci ślepym od nadmiaru istnienia które dopiero przy tobie zaczyna krwawić w kolory twoje imię ma gęstość lipcowej nocy żywicznego bursztynu słońca osiada na dłoniach ciepłem które nie stygnie znakiem którego nie da się odwołać nie wiem czy to ja cię odnajduję czy ty wypowiadasz mnie z niczego czy uczysz moje ciało jak istnieć od środka za każdym razem - od początku chciałbym być ciszą bliższą niż skóra tą, którą rozchylasz kiedy świat traci ostrość i brzegi zapada się w jedno żywe źródło zostaje tylko puls ciemny i świetlisty kiedy ktoś w nas syci się komunią słońca jeśli miłość ma kształt - jest nim ciało ale nie to które znamy tylko to które śni nas dokładniej niż potrafimy się zapamiętać a jeśli ma czas - to tylko ten jeden: rozpalony do granic widzenia zanim zdąży powstać jutro i nazwać nas oddzielnie          
    • @.KOBIETA.   jestem Dominiko:)   pozdrawiam Cię pięknie:)   coś złego zrobiłem:)           @Christine   wiersz jak wiersz:)   to Ty jesteś niezwykła:)   i ja dziękuję za każde Twoje słowo:)   i za wszystko:)      
    • Witaj - super -                                 Pzdr.
    • Witaj -  Spacerujemy drogą szans nadzy bez kłamstw. - podoba mi się owa nagość bez kłamstw - fajny delikatny wiersz -                                                                                                                                   Pzdr.uśmiechem.
    • Najpiękniejsze są zachody na Plaży Romantycznej, kiedy słońce się uśmiecha już ostatni raz. Kiedy mruga tafla Wisły, kołysając pasmo myśli, malarz światła tnie wieżowce w złoty obraz. Najpiękniejsze są zachody na Plaży Romantycznej, kiedy ciszę rwie od środka: kocham Cię! Gdy Warszawa już utkana światełkami aż do rana, z kolan gwaru się usuwa w cichym śnie.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        PS Kilka chwil z soboty. Mam dylemat czy wchodzi już w kicz, czy jeszcze się tylko ociera.     

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...