Krzysztof Szydłowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Drogami,różnym czasem, przestrzenią, szłyParki ich żywot plotły, nici przędły z losu mgłyPegaz przebiegał szlaki, skrząc iskrami myśliLudzie mijali, patrzyli, wracali tam skąd przyszliNiebo omiatały, czekając, na gwiazd podpowiedźBereniki warkocz czesały, licząc, na jej spowiedźNocą zrzucały swe powłoki, tułaczką nie marnującPromieniami okryte, do jazdy księżyc wynajmującErato z Euterpe, bezszelestnie ku sobie potoczyłyŚcieżki życia splątały, czas i przestrzeń zmąciłyNiebo z rozkazu Hery i Zeusa, lazurem się rozwarłoGóry pokryło zieloną szatą, tęsknotę, jakby zatarłoPozostał kolec czasoprzestrzeni, przebytych drógCzy cierń ten może usunąć, jakiś nieznany bóg
Kai_Fist Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 !dobra mistrzu, ledwo co wstałem...ech, stylistycznie to brzydko wygląda, z tego wiersza wyszedł taki szary duży blok, wiem, że w środku może być ciekawie, ale ściany zniechęcają do wejścia...Pozdrawiam.
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zeczywiscie zniechecaja...Ale jak juz sie sprobuje.. to ladnie...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się