Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

śmiechem powiek odganiam
kalekie sny...
by oblać je aksamitem łagodności
wprowadzić w krainę cichości i dobrego
smaku nie mijania wiecznego

idę sama ścieżką przekreślonej obietnicy słów i zapewnień
nie wierzę!
Choć chcę
zamykam drzwi, które sama pozwoliłam otworzyć przyszłości
nad obłokami zatrzymanych
dźwięków ciszy.

Opublikowano

cholernie źle się czyta (ze względy na ułożenie wersów i interpunkcje)
i nudzi się raz dwa, nie ma tam żadnej takiej akcji, z tego co zauważyłam piszesz wiersze, po to żeby 'ładnie wyglądały', dobierasz słowa żeby wzruszały swym pięknem
ale gdzie tu treść!!?? przesłanie dla czytelnika? nie wiem coś nad czym mogłabym się zatrzymać, zastanowić i pokiwać głową?


pozdrawiam :)

Opublikowano

Wiersz nie jest poto aby się podobał on zawiera mysli,kótrych odrazu nie widać ...one są ale ukryte..
to,że sie cholernie źle czyta tez ma swój cel....Tekst nie jest tak tylko do przeczytania ale do zastanowienia się.
Tresć Ok
Ide drogą ta którą każdy z nas idzie a tu pomyłka zła droga zły ruch i wracam do tego co było .
PRZESŁANIE DLA CZYTAELNIKA: mysl nad tym co sie dzieje wokoło Ciebie i nad tym co robisz .


Mam nadzieje,że to wyjasniło sprawę ..takiech rzeczy jak tłumaczenie tekstu się nie robi ale w drodze wyjątku .


Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @viola arvensis   ale ja jeszcze na chwilę.   Twój wiersz jest wysycony treścią.   i rozpatrywanie treści na poziomie materialnym to jest tylko jeden kierunek.   a ja myślę jak go można interpretować z pozycji filozoficznej.   i tu robi się jeszcze ciekawiej.   bo Twój wiersz dotyka tematu, którym   filozofia zajmuje się od wieków to jest relacji między "ja” a spojrzeniem innych. można go czytac w kilku klasycznych perspektywach. trochę jak u Jeana-Paula Sartre’a  gdzie " bycie widzianym” przez innych potrafi człowieka uprzedmiotowić.   wtedy popularnosć   staje się pułapka bo zaczynamy istnieć bardziej jako obraz w cudzych oczach niz jako my sami !!!! z drugiej strony u Arystotelesa człowiek jest istotą społeczna  więc całkowite odcięcie się od uznania innych byłoby nienaturalne.   potrzeba "bycia widzianym” nie jest błędem, tylko częścią naszego bycia w świecie,   jeszcze inaczej u Friedricha Nietzschego bo tu ważne byłoby pytanie czy Twoje 'światło” jest naprawdę Twoje, czy tylko odbiciem cudzych oczekiwan ?   fryderyk  by raczej poparł ideę tworzenia własnej wartości, nawet jeśli idzie to pod prąd popularności . i t teraz robi się u Ciebie  ciekawie bo Twoj  wiersz nie wybiera jednej z tych dróg.   on stoi dokładnie pomiędzy.   tzn. nie neguje całkiem światła (  bo mówi o " własnym świetle”  ), ale podważa jego zewnętrzne źrodło.   i dlatego masz poczucie niepokoju.   bo to nie jest spokojna, zam knięta myśl, tylko napięcie między  potrzebą uznania, a potrzebą niezależnosci.     no to tak się nagadałem.   Twój wiersz jest interpretacyjnie  wielopłaszczyznowy.   ma cholerną głębie.   tak dobrze go napisałaś!!!!!     to mi się w głowie zapętlił :)
    • Udoi - ma raz - u huzara miodu.    
    • @hollow man bracie! zadziwiasz mnie sposobem opisywania rzeczywistości, cholerka - zazdraszam nawet nieco ;) Szczery podziw z własnej niemożności wykrzesany :) Wiersz.. mocny!
    • @Poet Ka   :))))   musimy sobie znaleźć temat przy którym staniemy po dwóch stronach intelektualnej barykady:)))   będzie ciekawie bo już wiem, że jest w Tobie wielka moc i wiedza a jednocześnie masz w sobię tę piękną cechę intelektualnej elegancji:)   to musi się kiedyś zdarzyć:)  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • będą ranić bezboleśnie aż ciała zagoją się pod bandażami gotowe żyć bez siebie   stłumiony oddech złożony na pół między kartkami niedoczytanej książki rozszczelni słowa   obrócą dni w pamięć po utracie przyszłości nigdy dalszej niż teraz  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...