Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

śmiechem powiek odganiam
kalekie sny...
by oblać je aksamitem łagodności
wprowadzić w krainę cichości i dobrego
smaku nie mijania wiecznego

idę sama ścieżką przekreślonej obietnicy słów i zapewnień
nie wierzę!
Choć chcę
zamykam drzwi, które sama pozwoliłam otworzyć przyszłości
nad obłokami zatrzymanych
dźwięków ciszy.

Opublikowano

cholernie źle się czyta (ze względy na ułożenie wersów i interpunkcje)
i nudzi się raz dwa, nie ma tam żadnej takiej akcji, z tego co zauważyłam piszesz wiersze, po to żeby 'ładnie wyglądały', dobierasz słowa żeby wzruszały swym pięknem
ale gdzie tu treść!!?? przesłanie dla czytelnika? nie wiem coś nad czym mogłabym się zatrzymać, zastanowić i pokiwać głową?


pozdrawiam :)

Opublikowano

Wiersz nie jest poto aby się podobał on zawiera mysli,kótrych odrazu nie widać ...one są ale ukryte..
to,że sie cholernie źle czyta tez ma swój cel....Tekst nie jest tak tylko do przeczytania ale do zastanowienia się.
Tresć Ok
Ide drogą ta którą każdy z nas idzie a tu pomyłka zła droga zły ruch i wracam do tego co było .
PRZESŁANIE DLA CZYTAELNIKA: mysl nad tym co sie dzieje wokoło Ciebie i nad tym co robisz .


Mam nadzieje,że to wyjasniło sprawę ..takiech rzeczy jak tłumaczenie tekstu się nie robi ale w drodze wyjątku .


Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...