Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Razu swego, dnia pewnego,
przyszło do mnie moje ego.
Potwór taki, złośnik mały,
Tak wciąż zmienny niebywały.

Tu mnie szturchnie, tam potrąca,
za włos szarpnie, myśl ta żrąca.
za dłoń złapie, w ucho szepnie,
"nie zaufasz nigdy więcej".

Pięknem kobieta Ci będzie,
Zbrzydłem, życie szare wszędzie.
Ja wciąż słuchać go nie chciałem,
i do życia przymuszałem.

Tak oddychać próbowałem,
ego własne przyduszałem.
Wytrącałem myśli złego,
zamykałem słowa jego.

Ktoś powiedział że zabiłem,
lecz ja wiem iż uwolniłem.
udusiłem własne ego,
wyrzuciłem skrzata złego.

Opublikowano

Wiersz mi się podobał, choć na kolana mnie nie powalił.
Temat ’ego’ jest ciekawy, ale opisywanie go jako złego skrzata _ no nie wiem?
Musisz wiedzieć, że ‘ego’ nie przychodzi.
Ono towarzyszy tobie przez cały czas.
Przecież nie jesteś istotą oświeconą, której słabostką jest oddanie się na chwil kilka staremu przyjacielowi.

Temat ‘ego’ spłycony w taki sposób jest ciekawy.
Niestety może zostać błędnie zrozumiany przez istoty nie wtajemniczone.
Te w temacie pewnie by się dobrze bawiły podczas czytania tego wiersza.
Niestety potraktowałyby go z przymrużeniem oka.
Czy taki był cel?

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

w sumie to to nie miało powalać na kolana, zresztą... w końcu jest to dział dla tych co pisać nie umieją.

Wiem że ego jest cząstką nas. i nie uważam się za istotę oświeconą, wręcz przeciwnie... jednak że celem tego wiersza było właśnie pokazanie tego z przymrużeniem oka, może troszkę jak humoreska tyle, że nie pisana prozą a wierszem...


Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A to morelka, Maju. Wuja makler omota?
    • wydawało się że pojęliśmy motywy kierujące innymi rozdaliśmy role   wspaniała mozaika delikatny na niej taniec trochę monopolu na prawdę szczypta niezbędnej tajemnicy prawo do wymagania tak tak  nie nie  osądzania osądzających   lecz gdy przyszło podnieść głos cichutko drżały listki  na kunsztownej koronce  na zwiewnej woalce  wdzięcznym rytmem  wprawianej w ruch  lekkością  skorzystania z okazji  by milczeć    
    • medytowanie w Odczarowanym Ogródku, gdzie nie istnieje nic poza Prawdą, a wszelka magia jest tak Rzeczywista, że aż słodko kłuje. gdy tak siedzę i zatapiam się we własnym żarze, chilluję filozofująco na tematy ważkie, niemal chce się nonszalancko krzyknąć, że możecie mnie złapać, patroszyciele i wasi współpomocnicy, odwracacze uwagi od Tego, co Najostotniejsze, rozkroić na wznak, na wylot. śmiało, zatopcie się w labiryntach, przemierzajcie ścieżki, piwniczne izby, kanalątka energii, prądowe zdroje. znajdziecie klar, kąty wysprzątane co do centymetra kwadratowego. żadnych zaprzeszłostek, butli po odurzających mętnicach. nastrochy zostały raz na zawsze wymiecione, kolce - zwinięte w ruloniki, ostrza - dawno strawiły się z syczeniem. a obarczcie nawet najparszywszym chłodem, wichrami poczęstujcie! i tak będzie się jarać w środku, ten ogień, którego żaden mróz sto lat nie wyziębi! ani tysiąc! czysta wolność od uchybień! ...gdzieniegdzie tylko, pośród bezkresu dróżek, przemknie udające karawan auto z naklejonym na boku karoserii napisem: Usługi niegrzebowe: tatuowanie zwłok, taniec ze zmarłymi, lub przejdzie ulotkarz sypiący listki obwieszczające rychłe otwarcie przybytku wyłącznie dla nałogowców.
    • @Wiechu J. K. @Wiechu J. K.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Może i tak… ale czasem jakieś marzenie jednak przestaje być tylko marzeniem ;) Spokojnie… może zdążę, zanim zostanę staruszkiem ;) Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...