Grzegorz_Kulesza Opublikowano 4 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2007 Biegł ulicami przed Siebie po czarno-niebieskich kilometrach szarości Tam był odpoczynek jak latarnia kończąca port Zatrzymany w biegu na górze przeczuć strzepnąłem niechęci(tam był Chrystus) Prowadzony wzrokiem Ciekawości zawahał się... by przeciąć siłą wojownika napięcia zagrożeń przeliczanie i wzrok chowany za siłą mięśni i szybkości reakcji... Nie milczałem ale w nieświadomości pamiętałem... liczyłem sekundy oczarowany gorącem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się