Tomasz roman Opublikowano 30 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2007 W szarym kagańcu dnia ciemnego tylko wten kiedy żyję przybywa arka noego i płynę! Dostrzegam zarys spienionej fali szum wichrum jakby żeglarskiego nic więc nie potrzeba-wołam niczego! -aby już nie dawali! Żegluję z miłością-rozkwitła nad światem dla mej kochanje Lili-panny miłości i newet pirat-dręczący batem nie skrwawi tej czułości! Kiedy więc dopływamy-prawie szaleni pobożni duchem słyszymy-nagle przed uchem -iż jesteśmy zniewoleni! Kręte istoty nas gnają wprzed swojego władcę na -już prawdziwym obroży kagańcu -tracę mowę w letargu! Srogie bicze-czekają nad umysłem kędy tylko je znależć można wzrokie-wzdrgnę pomysłem czy ucieczka możliwa? Jeno jeden sposób tylko-prawy przełamać kręgi wpdłóg odejść od sprawy zbiec w górski próg!
allena Opublikowano 31 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. co to jest "wpdłóg"?
Tomasz_Biela Opublikowano 31 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2007 PROSZE STĄD SPIERDALAĆ A DOKŁADNIEJ Z TAKĄ ILOŚCIĄ TEGO CO PAN PREZENTUJESZ PROSTACKO JAK PRZYSTAŁO NA BUNTOWNIKA TEGO JEBANEGO ŚWIATA
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się