Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

“...Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach;
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.”
- William Butler Yeats



Cóżeś ty najlepszego uczynił poeto,
pokazałeś kierunek, a mapy nie dałeś.
Teraz będę się karmić ulotną podnietą,
tak do końca, przez życie już całe.

Po co było uwodzić i motać słowami
to, co miało być proste, nieskomplikowane.
Twoje słowa, choć ciche, potrafią omamić
i już nie wiem, to prawda, czy kłamiesz.

A czytając, zamyślić się przyjdzie nad światem
i na drogi meandrach szukać swoich ścieżek,
lecz niczego mi nie żal, nie martwię się zatem,
bo tych wzruszeń mi nikt nie odbierze.

Zniknę kiedyś zdmuchnięta jak pył niespodzianie,
razem z troską, radością i wolą istnienia,
dopomożesz pogodzić się z tym co nieznane.
Przecież wszystko się kiedyś odmienia.

Jeśli w słowach uczucia swe zawrzeć próbujesz
i przekażesz je szczerze, coś przecież zostanie.
A ktoś świat swój, być może, wedle nich zbuduje,
bo marzenia są wciąż takie same.

Opublikowano

Ładny wiersz, Joanno. Lubię Twoją poezję. Choć jeszcze lepiej by było, gdybyś do tych starych form dodawała zawsze coś współczesnego i własnego, niepowtarzalnego - tak, jak niektórzy artyści (np. wzornicy sprzętów, wnętrz, dekoracji itp.) projektują coś niby starego, ale widać, że to jest współczesne i oryginalne, bo z elementami wymyślonymi przez konkretnego, dzisiejszego artystę.
I jeszcze mała uwaga: skoro stosujesz interpunkcję (jak przestało na zabytkową formę), to stosuj ją konsekwentnie w całym wierszu, tutaj też:

"Cóżeś ty najlepszego uczynił[color=#FF0000],[/color] poeto[color=#FF0000]:[/color]
pokazałeś kierunek, a mapy nie dałeś."

"Po co było uwodzić i motać słowami
to[color=#FF0000],[/color] co miało być proste[color=#FF0000],[/color] nieskomplikowane."

Pozdrawiam.

Opublikowano

Masz rację Oxywio, że te moje wiersze mało współcześnie brzmią. Staram się przemycać także coś współczesnego i myślę, że w wielu wierszach mi się to udało. No i nie wzoruję się na nikim, nawet w tym wierszu William Butler, a właściwie jego wiersz, jest tylko pretekstem dla rozmyslań. Gdy popatrzeć na mój wiersz i wiersze na stronie to mój rzeczywiście wygląda jak stary mebel :)))
Bardzo trafne porównanie. Kiedyś napisałam (w wierszu :)), że wiersze podobne są do pierników, ale mebel bardziej pasuje.
Bardzo dziękuję i pozdrawiam.

Opublikowano

Joanno, miło mi jest, że zgodziłaś się uprzejmie z moją uwagą. Wiem, że często udaje Ci się "przemycić" coś nowoczesnego do starej formy wierszowej; wiem też, że to trudne. Tak czy siak - piszesz naprawdę ładnie i z talentem.
Meble? Hi hi! Twoje wiersze sa delikatne jak koronki!
A dlaczego zostawiłaś te kilka wersów bez interpunkcji? Czy to celowe, czy po prostu zapomniałaś o tym?
Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

pathe, Krzysztofie -
Bardzo dziękuję i pozdrawiam

Oxywio
Poprawiłam, (chyba dwukropek niepotrzebny).
Uciekają mi te przecinki.
Dzięki.

W ogóle mam wyrzuty sumienia, że rzadko tu zaglądam i brak mi czasu na pisanie komentarzy, dlatego tym bardziej dziękuję.

Opublikowano

A jakie masz Sokratexie zarzuty do mojego motta?
Sam Butler podoba mi się średnio, ale przeczytałam jego wiersze właśnie z powodu tego fragmentu, który mi się wydał bardzo urokliwy (w oryginale pewnie brzmi lepiej)
Kiedyś ktoś podczas dyskusji przytoczył ten wiersz jako jeden z najpiękniejszych wierszy o miłości a całość brzmi tak:

Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,
Ciemną i bladą, i błękitną szatę
Ze światła, mroku, półmroku, półświatła,
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach;
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.

To wiersz nie o miłości do dziewczyny, a o miłości do poezji, bo tytuł brzmi: "Poeta pragnie szaty niebios". Styl dziewiętnastowieczny, ale marzenia wciąż te same, czyż nie? :)

Opublikowano

Ty mówisz jednak o rzeczach materialnych, a ja o tych ponadczasowych i ulotnych :)
W moim wierszu nie ma ani słowa o tym co można kupić za pieniądze i to jest właśnie ta różnica.
To, że ludzie pragnęli dóbr doczesnych, jest tak samo oczywiste jak to, że pragnęli sławy, czy miłości. Tylko tych drugich nie da się kupić, chociaż, być może, niektórym tak się wydaje :)

Opublikowano

No nie powiem, zestawienie marzeń z budką telefoniczną całkiem całkiem :)
Ale to tak jakby się o nich już zapomniało.
Ale wiersz z budką telefoniczną, z której peel dzwoni do Pana Boga, mógłby być niezły :)
Tylko też nie jestem pewna czy przypadkiem ktoś czegoś podobnego nie napisał. Ano wszystko już było :)

Opublikowano

No, no, a to się kolega rozdokazywał :)))))
Jak na śmietnisko, to bogactwa wszelkiego pełno, niejeden złomiarz byłby zadowolony.
W kwestii formalnej przypomnę, że powtarzające się wersy, choć nie muszą być identyczne, to nie mogą się tak bardzo od siebie różnić.
W Twojej śmietnikowej villanelli ostatnie słowo z A1 i A2 powtarza się tylko w końcówce i to też odwrotnie. A powinno być tak:
A1
b
A2

a
b
A1

a
b
A2

a
b
A1

a
b
A2

a
b
A1
A2

Masz rację, tyle już tych villanelli napisałam, że pora na żarty :))
Ale żartobliwe też już były, na przykład "Słomiana wdowa". Wakacje już blisko :))

Opublikowano

Ten śmietnikowy wiersz traktuję jako żart całkiem niezły :))
Mówisz uporządkować... hmm... uporządkowany (tłumaczony) żart przestaje być śmieszny, chyba, że go opowiada Fronczewski i Pszoniak (słyszałeś Awas ?:))
W wierszu rebusowym, który miał być villanellą nie zgadza się nawet liczba zwrotek. Właściwie wszystko można zmienić i odpowiednio to potem uzasadnić, ale klasyfikacją raczej zajmują się badacze literatury i nie sam autor decyduje o tym, że stworzył nowy kierunek w sztuce. Myślę sobie nawet, że jeśli ktoś usilnie do tego dąży, łamiąc zasady wyłącznie dla samego łamania, jest z góry skazany na przegraną. Ale mogę się mylić, bo jeśli będzie wyjątkowo w tym konsekwentny, to może w końcu kogoś przekona :)) Ja wierzę w to COŚ, co popycha ludzi do pisania w sposób dla nich tylko charakterystyczny. Może to naiwne podejście, ale gdyby tak nie było, to najlepsze dzieła tworzyliby ci, którzy wszystko już przeczytali i mają wiedzę większą niż inni. Tak nie jest i choć wiedza i oczytanie jest podstawą dobrego pisania, to nie jest gwarancją, że stworzy się dzieła. albo nowy kierunek w sztuce.
Przypominam też, że w villanelli są tylko 2 rymy. Powtarzające się wersy nie mogą też być wyłącznie refrenem, muszą wynikać z treści wiersza i mieć sens. Powtórki muszą tworzyć dodatkową wartość, a nie być tylko przepisanym wersem. Na tym polega główna trudność jej napisania, bo samą villanellę (czy wiersz villanellopodobny) napisać łatwo.
Pozdrawiam słonecznie i życzę miłego sobotnio-niedzielnego odpoczynku :))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przepraszam za to pytanie (może nie na miejscu) ale na forum podawane są przykłady bez podpisu autora

pomysłowość znakomita z tą arytmetyką (tylko dobrze przeczytać)
mam dość wierszy "jęczących" (nie dotyczy wiersza Joasi) a lubię wiersze z uśmiechem

Joanno - może kiedyś dojrzeję do twojego wiersza na razie zatrudny.

Pozdrawiam serdeecznie Jacek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Z tą łatwością to trochę przesady :) Byle jak wszystko się da napisać. Trzeba tak, żeby treść miało.
Komputer umie wszystko, to i wiersz napisze :) Też mam taki program, chociaż nie villanellowy.
a układajacy białe wiersze i drugi dobierający rymy.
Wychodzi coś takiego czego się czytać nie da, a rymy same częstochowskie Nie sadzę, że problem jest w niedopracowaniu programu. Nie wierze aby w tej dziedzinie można było zastąpić ludzki mózg. Komputerowi brak uczuć :)



O, to coś nowego :) Jesteś złośliwy Sokratexie? I w dodatku chwalipięta? :))
A o swój autorytet nie dbam. Nie mam ambicji aby być autorytetem. Ja tylko wiersze piszę :))
To co napisałam było raczej ogólnie i to o sensie dotyczyło użycia powtarzających się wersów, nie Twojego wiersza. Twoje wiersze są fajne, a to czy się coś podoba, nie tylko od rymów zależy.
Ale to prawda, że wolę rymy dokładne. Znam nawet poetę (absolutnie nie amatora), który uważa, że rymy niedokładne wymyślili ci, którzy rymować nie umieli i nazywa takie rymy niedorymkami. Według mnie przesadza, na dodatek pisze białe wiersze :)))
W villanelli czasem trudno dobrać rymy bo muszą tworzyć tylko 2 rodziny.
U Ciebie te rymy, nawet jak na niedokładne, chyba za bardzo jednak naciągane. Na przykład wierzyć-nieśmiertelny-kobiety, cóż to za rymy? W ten sposób można uznać, że wszystko z wszystkim się rymuje, byle by się tylko gdzieś litery zgadzały. A o moje ucho się nie martw. Póki co słyszę co trzeba.
W trzeciej zwrotce lepiej brzmi gdy jest tak:
Przecież by musiał być nieśmiertelny - bo u ciebie akcent wypada na “a”.
Ostatnią villanellę (bardzo ciekawą) czytałam już wcześniej :) Zajrzyj pod tekst to sam zobaczysz.
Pozdrawiam przyjacielsko :)
Opublikowano

Ryby-życzliwych -rym niedokładny :), ale całość super :)
Też mam gdzieś taką rymowankę z alfabetem, ale moja mniej poważna, za to dla dzieci :)
Sokratexie, sposób w jaki swoje wiersze przedstawiasz, jest w ogóle fantastyczny. Czasem mi się coś napisze "z marszu" ale najczęściej zaczynam i potem musi się odleżeć , wracam po kilka razy, a takich rozpoczętych mam najwięcej. Wydaje mi się, że Tobie pisanie przychodzi łatwo, jakby mimochodem. Ciach i już :)) Muszę w końcu przeczytać więcej Twoich wierszy. Już jak znalazłam tę villanellę to sobie obiecywałam. Zrobię to jak znajdę chwilkę i się może dopiszę tu i tam.
Pozdrawiam słonecznie i miłej niedzieli życzę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
    • (...) Raz nagonił czarci chłopek ducha winne dziewczę, Te cichutkiem tuliło swą uszytą warkotkę, Wyszarpał ją zaborem z jej leciutkich dłoni, Wysiłek jej na nic skryć złup za kapotkę.   A dziewoja drobnica, tycia nad rówieśnych, Jakby od wymiona matki dziś ją odessano , Słabiutka chudzina, od garna się wzdryga, Strawę w chlew oddaje, za rękę złapano.   Lękliwa jak łania - strachała się pospolitej bzykajki, Bo raz ugięła kolana jak pod ciągiem ciążnika, Zachwiała się w zagrozie na przewrót plecami, I roiły ludne na to, że winą równia błędnika.   Indziej - włochaty pajęczak niewielki, śladny, Okami ledwo glądany na ścianie, Opuścił się na przędzy w pół drogi nad progiem, Salwowała na galop, trzy dni polowanie.   A szelma żwawy do postępku, zagarniał się i zmyślał, Przyczajki nie uznawał, niezdygany stąpnął, Wyłonił się zza winkla, pognał na ofiarę, Żywiec w pełnej krasie, w dryg piorunnie pomknął.   Oniemiała, porażona jak za gromu błyskawą, Wytrzeszcz łupił oczka, potwornie zszokowana, Samotna po znienackiej rozłące z pałubą, A morduchna szelmy z obłędem zaśmiana.   Ten zaś jął zdobycz silnym pochwytem, Rozdarł dratewkę spojenia włókniny, Puścił grzbietny przyszew, z karku spadła główka, Z szyi kukiełeczki próchnęły trociny.   Rozpruł barbarzyna jej ciemienne nici, A czynił w żywiole i napływie zamroku, Puściło szycie, na klepę zwał wióra, Wyzionęłą ducha za upustem krwotoku.   Ręką swą wypchajce był jak topór i szafot, A on sam jak kapturnik w rozjarnej szacie, I znów był jej głownią na straceń placyku, A w rozrachu danił jeno gorzki żal po stracie.   I mgnęło po łupie, cyk, krótka chwila, Gdy grabieżca dopieroć zwieńczył swe pojmanie, Pojąć niewiniątko w porę los zdołało, I nad mur freblówki rozniosło szlochanie.   Łezki lała nieszczęsna jak obłok ulewny, I ślinę toczyła, zaciągała noskiem, Pełne wiadro szlochu, tyleż by nałkała, Bez kojnej tulajki żywot jej zaszedł mrokiem.   W sercu widok zbójni napinał drgę cięciwy, Odnóża miękły jak podparte puchem, Roztrząsł się dzban uczuć, niemocą ujmował, U kresu pękł w mak, opar ulazł zaduchem.   Zagnębią ją kłujące oddychna rozpaczy, Utknie w samotni, choć za oknem tłumnica, Nie wynuci kołysany pod zaciszną nocą, Ziąb udusi tlik żarnika - proch, kości, zimnica.   (...)   CDN.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...