Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czymże jest strach, jeśli nie dniem dzisiejszym,
Który roztacza swą władzę nad umysłem niewinnym
I stacza człowieka w czeluści Hadesu
Bo radość zwątpieniem zastąpiona, obumarła.
Zadane pytania, pozostają bez odpowiedzi
I tylko resztki nadziei, którymi łudzić się tak łatwo
Chronią płomień życia, tlący się jeszcze na dnie duszy
Nad którym cień zawisł i mrok ogarnął.
Wysłannik cierpienia wkroczył pewny swego
Rozczapierzając szpony swe krwią przesiąknięte
By strzępy jej zdławić i umysł pogrążyć.
Chaos, obłuda, pomocy z nikąd wyczekiwać nie warto
W chwili, gdy tak potrzebna, wszyscy zawiedli.
Pozostałem sam, w przegranej wojnie wciąż jeszcze walczący
Wokół gruzy, a w ustach smak nienawiści, do samego siebie.
Wyzbyłem się strachu, nie widząc ratunku
Gdy ciemności zapadły gasząc resztki światła
Jedynie iskry wydobywające się jak promienie zachodzącego słońca,
Znad horyzontalnej głębi wzburzonych mórz
Z oręża wyszczerbionego na zjawach szaleństwa,
Oświetlały lekko mogiłę mej psyche.
Koniec już bliski, odejdę zapomniany przez wszystkich,
Przez wszystkich, którym się poświęciłem, których kochałem
Szaleństwo od dziś władzę przejmuje i choć bym chciał nawet
Poddanym zostanę, gdyż nie ma dla kogo walczyć.
Wszędzie kłamstwo i siostra jego zdrada, życie dławiąc
Żady sprawują nad ludzkim gatunkiem, i siejąc despotyzm
Sprawiają ze brat, brata zabija, co gorsze jest za to chwalony
I wywyższony na tron ludzkiego raju, gdzie smutek tylko króluje.
I po cóż to walczyć, gdy nie ma nadziei, po cóż nauczać
Człowiek, człowiekiem zostanie, niezmienna jest wasza natura.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...