Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor Piękny, poruszający tekst – zostaje w pamięci.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ech, kobiety... :)   A  wróżka sama sobie potrafi? 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo ładne :)
    • musiałem odejść w stronę swojej bezlitosnej ultima thule na antypodach języka żebyśmy nie stawali się powoli dla siebie kamieniami u szyi krzywymi lustrami, słowami niczym strzały z bata   nikt przecież nie zawinił że ty wybrałaś nietykalność snu a ja ocieranie potu z czoła i ból ramion zmęczonych nadmiarem rzeczy konkretnych   już nie mam prawa wiedzieć co skrywa twoja cisza ale przecież nadal jestem choć nie czujesz już na szyi mojego oddechu i nawet teraz nadal chciałbym się o ciebie zatroszczyć   jeśli trzeba   przeprowadzić cię przez to rozstanie najdelikatniej podać ci dłoń bo może drżysz przed pierwszym odcinkiem ścieżki na której kamienie i ciernie będą toczyły spór o twoje serce   później przeniósłbym cię na rękach ostrożniej niż jednodniowe jagnię przez zbutwiały most nad rzeką pamięci co do samego końca nie potrafi odpuścić   i wziąłbym na siebie ostatnie wizgi ścigającej nas ulewy   a dalej pójdziesz już sama czułą łąką skrajem lasu brzegiem jadeitowego jeziora   znikniesz za migotaniem mgieł po kolana w ciepłych plątaninach kostrzew i tymotek uniesiesz się na skrzydłach z zielonej organzy nad spokojem polnych kwiatów utkanych w konstelacje oznaczające nowy lepszy czas   odlecisz aż za balsamiczny horyzont z twoich najmilszych obrazów tam gdzie wieczorne niebo z ziemią splatają się w ukojeniu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...