Piękny, refleksyjny wiersz, który przypomina, że świat nie jest tylko naszym miejscem do życia, ale także darem, za który jesteśmy odpowiedzialni...pozdrawiam pogodnie*)
Mecz był nudny, zasypiałam i budziłam się. Haaland udawał, że go nie ma. A gole strzelała jego ,,dziewczyna" Bellingham grający w przeciwnej drużynie...
piękny obraz człowieka, który nie zawsze rozumie własną drogę, ale zostawia po sobie ślady- nie rzeczy, lecz uczuć, myśli i chwil zapisanych w sercu...pozdrawiam serdecznie*)