Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

powiedzmy
gdybym był poetą
i gdyby jeszcze
ktoś czytał moje niby wiersze
albo bym chociaż był pisarzem
co jest czytanym na bazarze
w ostateczności choć magistrem
stawiał pieczęcie w magistracie
a może nawet gdybym nie był
ale załatwiał ważne sprawy
albo przyznawał chociaż nic
czy kogoś mógłbym
w dół lub w górę
zepchnąć albo pociągnąć w mig
gdybyś wyczuła kasy dryg

byś poleciała za mną sznurem
z lewa i z prawa w dół i w górę

Opublikowano
powiedzmy gdybym był
poetą i gdyby jeszcze ktoś
czytał moje niby wiersze
albo chociaż pisarzem
co jest czytanym na bazarze
w ostateczności choć magistrem
stawiał pieczęcie w magistracie

a gdybym nie był ale załatwiał
ważne sprawy przyznawał nic
czy kogoś mógłbym w dół lub w górę
zepchnąć albo pociągnąć w mig
gdybyś wyczuła kasy dryg

byś poleciała za mną sznurem
z lewa i z prawa w dół i w górę


taki oto mój mix

wieczności

tekst luźno opisujacy sprawy bytu w niebycie i odwrotnie
ciekawa prostota
Opublikowano

Ja odniosę się do treści wiersza.
Stefan,kasa na bok,tylko klopoty przez nią.
Albo jej zbyt mało,albo zbyt dużo.
Pisz wiersze i sprzedawaj je na bazarze, bądź niby pisarzem.
Będziesz oryginalniejszy( tzn.peel).
PozdrawiaM.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak   Przeczytałam wiersz trzykrotnie, lubię takie ciekawe teksty - są jak piękne zagadki, które można w różny sposób rozwiązywać.  Dla mnie jest to subtelne studium oczekiwania na to, co nieuniknione, ale jeszcze nieznane. Traktujesz przyszłość nie jako abstrakcyjną datę w kalendarzu, ale jako zmysłowe doświadczenie i niemal fizyczną obecność. To, co ma nadejść, kusi jak „nowe ubranie”. Sugeruje to świeżość, obietnicę zmiany i pewną estetyczną przyjemność. Nie boi się przyszłości - raczej jesteś nią zafascynowany. Szukasz w przeznaczeniu „twarzy”, czegoś, w co można spojrzeć bezpośrednio. To wyraz ludzkiej potrzeby oswojenia nieznanego. Ostatnia część wiersza przynosi pewien niepokój. Prekognicja jest ulotna. Najbardziej porusza mnie metafora wazonu - jeśli nie uchwycimy tej konkretnej chwili, tej „jedynej” wersji wydarzeń, to to, co nam zostanie, będzie jedynie „sklejone jak wazon”. Można to rozumieć tak- rzeczywistość przeżyta bez uważności, nieutrwalona, jest tylko odłamkiem, czymś potłuczonym, co próbujemy niezdarnie poskładać z pamięci. To niezwykle intrygujący wiersz, wielowarstwowy. I bardzo mi się podoba. :) 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Bardziej srebrem, bo można na głos. 
    • zawiłe jak potknięcie o słowo
    • @andrew widzę, że wciąż w nurcie... komunikacyjnym :)
    • @Berenika97 Bereniko, no i obejmuję, myślą, słowem, pragnieniem tęsknotą. To tyle o Kubeczku. A o kawie, to wcale nie byłam taka dorosła, a już mnie nęciło, co to jest, że dorośli piją, a ja nie mogę. Jak mama nie widziała, to i tak piłam po gościach kiedy coś zostawało na dnie i to mi smakowało. Mój brat robił to samo i kiedy mama zapytała lekarza, ten się tylko uśmiechnął i powiedział  - łyżeczka kawy czy dwie, nie zaszkodzą dziecku. Może małemu w pieluszkach, owszem, ale takiemu co już chodzi do szkoły - niekoniecznie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      A kto chce, niech sobie zgaduje dalej - Dziękuję 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...