Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak był mały chciał mieć chmurę
teraz cytuje mantrę w sanskrycie

jastrząb akwamaryn mazatl czyli jeleń
skomplikowany charakter z towarzyszem:
wewnętrznym niepokojem i tak przez większość życia
odkrywając wszystkie karty chcę przerwać to bailando
ale ludzie niewiele rozumieją… mental, nie?


na co dzień woli rwać z przyjacielem orzechy
a swoje owoce zakopywać w ziemi. czasem
robię to za niego na przykład spacerując z psem
zwiedzam mrowiska. nawet o tym lubi słuchać

staranność z jaką równoważy każdy orgazm
z psychicznym komfortem że obłoki mamy teraz w domu
i że są to nasze wspólne siwki biegnące pod sufitem
a zajęciem na przyszłość może być robienie dla nich klatek
albo bardziej przyziemnie – robienie djembe dla więzienia dźwięku

oboje wiemy co zrobi z dzieckiem
don’t matter the sex I’m gon’ name it Rock’n’Roll*




-------------------------------------
* The Roots "The Seed"

Opublikowano

nie rozumiem dlaczego nikt prawie nie komentuje tego wiersza. Za dobry? jak dla mnie to jeden z lepszych teraz na stronie...ale może inni wolą objeżdżać niż chwalić...albo co...
martyna!napisz gniota to wszyscy z chęcią tu zajrzą!:D

Opublikowano

Z komentowaniem dobrego wiersza różnie bywa.Często jest
tak, jak pisze ot i anka.Dla mnie zwykłego czytacza jest
bardzo dobrze napisany już go mam od wczoraj ''u się''
Te ''wspólne siwki'' są rozbrajające.Podoba mi się treść - mantry są cacy.
Pozdrawiam serdecznie:))) EK

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
    • Jestem dobry- bardzo dobry - d… bry… - aż tak!  
    • Czy jeszcze słyszysz moje modlitwy tyle połączeń odbierasz co dzień a może telefon jest już popsuty  więc napiszę do Ciebie e-mail   Szanowny Wszechmogący Boże zgubiłem coś dla mnie ważnego wiem że wiesz z jaką prośbą piszę wiesz też dlaczego i co to takiego   przepraszam też że tego nie widzę za dużo myślę za mało czuję mimo że czasami nosiłem to w sobie to wciąż bez tego się gubię   proszę rozpatrz moją cichą prośbę z wyrazami najgłębszego szacunku poeta co gubi się nawet we śnie na drodze jutrzejszego grzechu
    • życie  kocha nas nad życie    ale jest to miłość  która  nie czeka  nie zaleca się  chociaż kokietuje   to MY  MY sami  musimy wziąć  je w posiadanie    tyle ile trzeba    takie all inclusive    8.2026 andrew   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...