Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny   Twój wiersz to piękny zapis metafizycznej tęsknoty za czymś, co wymyka się definicjom. To utwór o szukaniu sensu, który jest bliżej niż nam się wydaje, a jednocześnie pozostaje nieosiągalny. To portret kogoś, kto czuje się obco w „zwykłym” świecie, bo jego serce należy do krainy snów.   Ness nie jest słowem, lecz szeptem głębin, słonym posmakiem na dnie powieki, gdy między jawą a snem się kłębią wszystkie te rzeki i wszystkie wieki.
    • Do weekendu zostało mi jeszcze dwie i pół godziny. 
    • @Łukasz Jurczyk   Świetnie, że narratorem jest Tyryjczyk, możemy poznać perspektywę oblężonych. Obserwują oni, jak ich naturalna tarcza (morze) zostaje krok po kroku zneutralizowana. Narrator zaczyna od głębokiego przekonania o prawach natury. Budowa grobli wydaje się z początku szaleństwem, ale z czasem staje się przerażającą rzeczywistością. Ląd „pożerający wodę” to świetna metafora ludzkiej,inżynieryjnej determinacji, która zmienia układ sił w naturze. Tyryjczycy słynęli ze swojej potęgi morskiej. W obliczu usypania grobli ich flota traci sens - staje się uwięziona w porcie, zdegradowana do roli „lasu suchych drzew”. To obrazuje, jak zmiana reguł gry (wojny) natychmiastowo niszczy dawne atuty. Stwierdzenie „Tak zaczynają się wszystkie końce” nadaje wierszowi uniwersalny, filozoficzny wymiar. Wielkie katastrofy zaczynają się od drobnych, niepozornych działań („garści ziemi”). Z kolei lecące kamienie (pociski z machin oblężniczych Aleksandra) uświadamiają Tyryjczykom utratę dystansu i bezpieczeństwa. Ostatnia strofa to wspaniała puenta, w której narrator stwierdza- „i wreszcie rozumiem, czym jest pycha”. Ta pycha (antyczna hybris) ma tu wymiar podwójny - Aleksandra i Tyryjczyków.  Jak zwykle świetny tekst.      Myśleliśmy, że Tyru nie da się dotknąć suchą stopą. Teraz, gdy grobla rośnie, czujemy, jak pętla się zaciska.    
    • „Szczęśliwej drogi już czas”
    • @vioara stelelor Czasami robię zdjęcia parapetów. Nie myśl, że jestem wariatem. Stoją na nich kwiaty doniczkowe i drobne bibeloty. Kwiaty pielęgnowane ręką mojej ukochanej sprawiają, że okna stają się witrażami miłości. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...