Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam dobrych towarzyszy forumowiczow :D... Prawde mowiac nigdy w zyciu nie napisalem wiersza... Ale wczoraj akos mnie naszlo i BACH! wiersz... Nie staralem sie nad nim... W sumie to moje rece pisaly, ja tylko obserwowalem ;P... Sory ze bez polskich znakow :P... Nie wiem czy znajdziecie w nim jakis sens... Licze na szczere komentarze... Albo na to ze ktos to przynajmniej przeczyta....

caly swiat patrzy na mnie z góry
taki maly
w mym pokoju skulony wokol mury

tyle mozliwosci bezpowrotnie straconych
taki slaby
strach towarzysz dusz zdradzonych

jestem graczem, pozycja przegrana
taki marny
moge tylko pomarzyc, slowo wygrana

moze jeszcze jest tutaj ratunek
taki
moze pora na sumienia rachunek

do konca duzo czasu
taki hardy
wyjdz pokaz sie swiatu

na zmiane zawsze jest pora
taki odwazny
skorupa peknieciami sie zaora

czego pragnie dusza serce cialo
taki oswiecony
wewnatrz jest wszystko dzialaj smialo

tak! TAK!
czerwony mak!
brazowy rak!
srebrny hak!
czarny bak!
gorący jak!

!jak dusza ja wyzwolony
przez schizofrenie opatulony
wydostalem sie z wiezienia
to nie czas na zwierzenia
pora na konkretne dzialanie
na tym sie nie zaprzestanie!

nie... nie...
do drzwi pukanie...
na zimnie stanie...
od dawna czekanie...
o pomoc wolanie...
wreszcie rozstanie...

...rozstanie ktore cie wyzwolilo
a mnie bezwzglednie zgladzilo
to juz twoja kolej przyjacielu
mozesz dotrzec do swego celu
mury rozbiles od dna sie odbiles
mnie zabiles ale siebie wskrzesiles...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Podoba mi się bardzo, bo pozwala na jego różne interpretacje. Od relacji z Bogiem po erotyk. O relacji absolutnej. Pozbawionej przemocy, ale dominującej. Bardzo ciekawe.     To nieuchronność. Jak strzała, co już leci. Nie mrugaj nawet.   Dotyk od środka. Najgłębsza z wszystkich ran. Nie zagoi się.   Pozdrawiam
    • A kto tam ar uprawia i war pura - ma, to tka.    
    • @vioara stelelor ... a ja ja chcialbym stać na cokole wychwalać nie tylko imię twoje chciałbym do uczuć być powodem uśmiechem dzielić się z narodem do szczęścia być powodem  ... Nie piszę do rymu,ale trochę się  wysiliłem do Twojego mądrego wiersza.    Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • @vioara stelelor

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nic dodać nic ująć :)   Chwała to kłamstwo. Karmiła nas w nocy, by rano zabić.   Gdzie ich potęga? W moich brudnych dłoniach. Zaraz ją upuszczę.  
    • "Akwatyczne aspiracje" W gęstej trzcinie, zapomniany, nieopodal gniazd żurawich, w połowie wodą zalany – gniciem mu dno się dziurawi. Z dziesięć lat już tutaj drzemie, niewidoczny pośród flory, w ciszy znosi swoje brzemię – już skończyły mu się fory. A pozycję miał wspaniałą, zawsze pierwszy wybierany, bo wyporność miał niemałą i za kolor był lubiany. Mógłby dalej sobie pływać, wciąż przodować pośród innych, lustro wody lekko kiwać, bez swych aspiracji dziwnych. Lecz on marzył – być tankowcem, by przewozić ton miliony, lub olbrzymim wycieczkowcem, by turystów brać ukłony. Słyszał co dzień komplementy: że sterowny, elegancki, piękny, niczym z bajki wzięty, istny szef, i to szarmancki! W kadłub mu to uderzyło, więc wyruszył w stronę rzeki, w to, co mu się zamarzyło – nie chciał tkwić tu poprzez wieki. Szybkie ułożył więc plany: „Stąd do rzeki – całkiem blisko, potem morza, oceany i tam będę miał już wszystko!”. Ludzi z wiosłami pogubił, w bystry nurt rzeki wpływając, lecz tam szybko się zagubił, sterowność swą utracając. Nurt go rzucał w prawo, lewo, w końcu w trzcinie wylądował, jak spróchniałe, stare drzewo w gąszczu flory zakoczował. Niewidoczny z żadnej strony, stracił dawnej sławy wdzięki, z dala od swojej przystani, cierpiał samotności męki. Dziś wybrali już innego – nikt nie jest niezastąpiony. Warto trzymać się jest tego, do czego się jest stworzonym. Motyl nie jest w stawie rakiem, każdy ma swoje przesłanie; skoro żeś „dwójką-kajakiem”, Titanikiem nie zostaniesz. -Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...