Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w tej parszywej mgle, która już nie istnieje,
ale inaczej nie można tego określić, gdy matujesz
skorupę skóry: z precyzją, dwoma palcami w elipsy myśli,
poszarzałe parawany ścian, a nad łóżkiem
karuzela z lepów na muchy - boisz się?

że przez zamknięte okno widać rudery, będziesz
wypatrywać liści i powtarzać samobójczo alfabet
minuty - tam zostawiłeś martwe cytadele blokowisk.
przyzwyczajaj się: prawo, lewo, prawo i chór
taksówek, co nuci nowy hymn stolicy,
w dusznym labiryncie metra układa celną metaforę
strefy - punktu zbornego stóp

w stalowym obuwiu. nawołują syreny lotnisk, turbiny
silników, zdławione korpusy kół. giną słowa
w mlecznej pajęczynie; tuż nad asfaltem
odmawiam modlitwę powrotu - że cię nie opuszczę

Opublikowano

zapisałabym "to parszywa mgła itd", a nie w "w tej parszywej mgle", bo tak, jak jest teraz to dla mnie troche nielogiczne ("w tej parszywej mgle" i co dalej?? co w tej mgle - brakuje mi czegoś)

poza tym bardzo dobry wierszyk, jak najbardziej na tak

d.

Opublikowano

no rozumiem. tylko czytać można w ten sposób:
wyspa
w tej parszywej mgle...
ale pomyśle, bo coś tu najwyraźniej nie gra do końca,
nieczytelnie;)

alfabet minuty! razem, może to niewidoczne?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak, też o tym myślałam, ale chyba nie jest to dość czytelne


bardzo podoba mi się ten alfabet minuty, skoro to o to chodzi to zostaw bez przecinka, to dobre zestawienie;
po prostu przy pierwszym czytaniu to do mnie nie dotarło i myślałam, że wymieniasz: " alfabet, minuty" itd
ale w porządku - tak jest dobrze;

tylko albo zmień ten początek, albo zrezygnuj ze środkowej kropki, bo tak faktycznie nie do końca gra
a wierszyk naprawdę bardzo mi się podoba i to przez to się tak czepiam, przepraszam;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak mam wykonać to ćwiczenie No jak, dokładnie jak Jak będę umiała zrobić psa to to Znaczy że będę duża   Taka miła ta czterostara logika Czterolat nie śpi, nie nie ona nie chce dzisiaj spać Tak ją ciągnie za uszy Do góry do góry ten star świat Czterolat latawiec szalony Intelektualne mieszkanie Nie umie Cię zmieścić      
    • @tetu @Nata_Kruk dziękuję za dobre słowo, odzwiedziny i że doczytałyście ten trochę dłuższy tekst. Pozdrawiam
    • @Łukasz Jurczyk   Drogi Autorze, ponieważ napisałeś 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To dziś sobie poszaleję!   Ten fragment jest  surowy i gorzki, ale fascynujacy. :)  Można by o nim napisać długi referat i naprawdę rozebrać ... do atomów i kwantów.    Narrator-najemnik to świetny wybór perspektywy. To ktoś poza wielką narracją historyczną, który widzi wojnę od strony piechoty, nie propagandy. Jego cynizm brzmi autentycznie - to głos człowieka, który przeżył wystarczająco dużo, by przestać wierzyć w oficjalne uzasadnienia. Widać to w pierwszej części - dla najemnika zapłata jest uczciwą wymianą, podczas gdy ideologia (sztandary) to narzędzie manipulacji.   Następnie nazywa jednego z największych wodzów w historii "chłystkiem z Macedonii"- tam, gdzie podręczniki widzą niesienie cywilizacji helleńskiej, najemnik widzi zwykły imperializm.   W części 4 - bogowie byli związani z miejscem (genius loci). Gdy miasto płonie, jego sacrum znika. W szerszym sensie - okrucieństwo wojny zabija wiarę w wyższy porządek.   Jest tu dużo psychologii - dehumanizacja wroga czyli to mechanizm obronny psychiki. Aby zabić, trzeba przestać widzieć w przeciwniku człowieka. Najemnik jest profesjonalistą - "Nie mam wrogów.", to chłodna kalkulacja zawodowca.   Ogólnie - utwór obnaża mechanizmy propagandy wojennej - "niesienie wolności" to eufemizm na podbój. Tekst porusza też temat psychologicznych kosztów wojny- utratę wiary, stępienie emocjonalne i konieczność "wyłączenia myślenia" (śmiech przed walką), by przetrwać.   Pozdrawiam. :) 
    • @Berenika97 Szpagat życia, może dlatego jest tak ciekawie.   Pozdrawiam! @KOBIETA Wraca w innej postaci. Zmienia się wzrost, kolor włosów, historia z życia. Rzeka nie chce czekać, nie ma litości. Szuka jedynie spadku, w postaci głębin daty.
    • Co do plastikowych słomek temat jest bardzo poważny. Są wręcz niezbędne, dosłownie - ratują życie, gdyż za ich pomocą można napoić osoby leżące, które nie są w stanie już napić się z normalnego kubka. Tani, prosty sposób. Słoma musi byś twarda,wielorazowa, odporna na nieplanowane drobne uszkodzenia podczas użytkowania. Nie pozwólmy sobie odebrać plastikowych słomek.   Serduszko za tytuł

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...