marcin krüger Opublikowano 5 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Zwiędły pomięte cieniem radosne nuty zrywane palcami, co toczą twą ziemię i niebo gładzą w sielskich brązach póty srebrnej nici laur nie zwieńczy słodkie ciemię. Nas otula każde papierowe słowo zwięźle i szczelnie, jak ciężkie wieko trumien toczy się burza, deszcz i słońce miarowo i prowadzą w czeluść nadpsutych sumień. Jesteśmy wychyleni o włos bądź wieki różnic złośliwie plamiących biel grafitem, ucząc się dnia zamykania w powieki żyjąc niedowierzania mgły bladym świtem. Nam już dzisiaj milcząc uczyć się przyszłości z ulic mknących w przerażony świat, łykać złoty piach wybrany z miłości zniewolony czasem jak najprawdziwszy kwiat.
Krzysztof Opublikowano 5 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Nie zdążyłem jeszcze wgłębić się do treści, ale forma wydaje się być cudowna :). Jeszcze wrócę. Jednak już plus ode mnie. Pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się