Tomasz H Opublikowano 19 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 Leżało koło śmietnika Brudne i pogniecione Więc podniosłem Pomyślałem – zabiorę do domu Wracając całą drogę myślałem Dlaczego ktoś wyrzucił Czy było już mu niepotrzebne? A może wyrósł i nowe gdzieś kupił Nawet nie zdjąłem butów Szybko z torby wysypałem Na stół, ten w dużym pokoju Tam słońce najlepszy ma promień Było zniszczone Widać, że używane Pomyślałem, że wypiorę Ciekawe czy zejdą plamy? Spojrzałem na metkę Ech… szkoda, nie mój rozmiar I tak znalezione szczęście Komuś innemu oddam ( najpierw wyczyszczę z moich pragnień, co się przylepiły) 16.06.2006
Magda Rosa Opublikowano 19 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 Mi się bardzo:-) Pozdrawiam MR
Magda Rosa Opublikowano 19 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 Całkiem możliwe, ale ocenę od strony "technicznej" że tak powiem, zostawiam bardziej doświadczonym i znającym sie na rzeczy:-) Mi albo coś się podoba albo nie. Ten sie podoba. Pozdrawiam MR
M._Krzywak Opublikowano 19 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 Ma w sobie coś ciepłego - to fakt. Nie jest to takie wymuszone, na siłe - i to łapie. A na technike przyjdzie czas z czasem. A zawsze można lepiej (podobno). Pozdrawiam.
zak stanisława Opublikowano 21 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2006 to mi przypomniło mój wiersz o znalezionym szczęściu, ale moje było smutne i przy mnie się ożywiło- he he, i uważam że każde szczęście jest odpowiedniego rozmiaru dla każdego. pozdrawiam ciepło>ES
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się