Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Noc na plaży, odpływają fale
Porywają w piasek wlane żale
Sam pośród szeptow traw i wiatru
Widzę Twoją twarz w księżyca blasku
Podkoszulek w palmy, na tle dni temperatury krwi
Czuję śnieg na policzkach... jak i dziś
Ogarnia mnie samotność i smutek niby bezpodstawnie
Pośród tłumu, z dziewczyną w ramionach, moja dusza leży ciężko na dnie
Pod Bagatelą, jako młody, stawiałeś kroki, nie było mnie na świecie
Istniałem w Tobie, wtedy nie wiedziałeś o tym jeszcze
Czasem... gdy siedzę w ciszy jestem pewien że ją słyszysz
Płynie mi przez gardło aż topię się w goryczy
Dlatego jestem inny, nieraz dziwny, zbyt porywczy
Wiedz, że tęsknię za Tobą i wybaczam Ci Twe czyny
Musi być takie miejsce gdzie te czerwce razem ujrzymy

Opublikowano

eeee,rymy w ogóle lypa,najlepiej je wywalić,pomieszać zastąpić,a jeszcze lepiej jak napiszesz od nowa,już nawet banalnie powtarzac ze banał...a dwa pierwsze wersy,nolmalnie maszakla.Trzeba inaczej,w ogole nie trafia,przegadane zwroty,mozna to zrobic,ale trzeba pracowac,zacznij od rad dla poczatkujących,na samej gorze w warsztacie,pozdrawiam

Opublikowano

Hmm... może macie racje jesli chodzi o poezje bo to w sumie jest tekscik do kawalka a tam inne sa prawa i zasady. Rymow dokladnych nie lubie. Puszcze tu jeszcze jeden tekscik z okresu mlodosci (16 lat) a potem to juz wiersze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor ... a ja ja chcialbym stać na cokole wychwalać nie tylko imię twoje chciałbym do uczuć być powodem uśmiechem dzielić się z narodem do szczęścia być powodem  ... Nie piszę do rymu,ale trochę się  wysiliłem do Twojego mądrego wiersza.    Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • @vioara stelelor

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nic dodać nic ująć :)   Chwała to kłamstwo. Karmiła nas w nocy, by rano zabić.   Gdzie ich potęga? W moich brudnych dłoniach. Zaraz ją upuszczę.  
    • "Akwatyczne aspiracje" W gęstej trzcinie, zapomniany, nieopodal gniazd żurawich, w połowie wodą zalany – gniciem mu dno się dziurawi. Z dziesięć lat już tutaj drzemie, niewidoczny pośród flory, w ciszy znosi swoje brzemię – już skończyły mu się fory. A pozycję miał wspaniałą, zawsze pierwszy wybierany, bo wyporność miał niemałą i za kolor był lubiany. Mógłby dalej sobie pływać, wciąż przodować pośród innych, lustro wody lekko kiwać, bez swych aspiracji dziwnych. Lecz on marzył – być tankowcem, by przewozić ton miliony, lub olbrzymim wycieczkowcem, by turystów brać ukłony. Słyszał co dzień komplementy: że sterowny, elegancki, piękny, niczym z bajki wzięty, istny szef, i to szarmancki! W kadłub mu to uderzyło, więc wyruszył w stronę rzeki, w to, co mu się zamarzyło – nie chciał tkwić tu poprzez wieki. Szybkie ułożył więc plany: „Stąd do rzeki – całkiem blisko, potem morza, oceany i tam będę miał już wszystko!”. Ludzi z wiosłami pogubił, w bystry nurt rzeki wpływając, lecz tam szybko się zagubił, sterowność swą utracając. Nurt go rzucał w prawo, lewo, w końcu w trzcinie wylądował, jak spróchniałe, stare drzewo w gąszczu flory zakoczował. Niewidoczny z żadnej strony, stracił dawnej sławy wdzięki, z dala od swojej przystani, cierpiał samotności męki. Dziś wybrali już innego – nikt nie jest niezastąpiony. Warto trzymać się jest tego, do czego się jest stworzonym. Motyl nie jest w stawie rakiem, każdy ma swoje przesłanie; skoro żeś „dwójką-kajakiem”, Titanikiem nie zostaniesz. -Leszek Piotr Laskowski
    • @vioara stelelor   tym wierszem wiesz świetnie, że  nieśmiertelność to pułapka.   cokolwiek trwale stoi, nie czuje wiatru nie ogrzeje, nie przytuli, nie pokocha.   ale pytasz : po co sława jeśli nie dotyka życia wybiera ciało, krew, oddech, obecnosć. miłość jako prawdziwa ontologia . życie zamiast monumentu !   umrzeć kochanym - oto najwyższa mądrosć.     i ja się z tym zgadzam.   to cholernie ciekawy wiersz.   a Ty Horacy ?   wolisz spiż niż milość !   biedaku.        
    • @vioara stelelor Może nie czyimś eksperymentem - nieznane, nieprzewidywalne albo nieoczekiwane zdarzenia stawiają niekiedy ludzi w takich sytuacjach. Bardzo dziękuję, pozdrawiam :) @Berenika97 Bardzo dziękuję za te słowa. Bywają takie ekstremalne chwile, kiedy wiedząc o ryzyku godzimy się z tą koniecznością. Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...