Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dziś noc
jest taka długa
bez Ciebie,
że dnia spod niej nie widać.
Noc -
taka niepełna
jak ruch ręki niedokończony
myśl do połowy powiedziana..
jak nadgryziona
kromka chleba.

Dziś noc
jest taka ciasna
bez Ciebie
że księżyc nie zmieścił się cały.
Noc -
taka samotna
że wciąż nie śpię..
by dotrzymać jej
towarzystwa.

Opublikowano

Espena - masz rację, bo miał być w dziale P, ale tu go zamieściłam z rozpędu :) Moje nierymowanki są stare, sprzed wielu lat, dlatego nawet nie zasługują na Z., no i nie są mistrzostwem świata, ale je lubię. Następne będą w p - obiecuję. Dzięki za komentarz.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no właśnie, co?

dormir to spać po francusku a sin to grzech po angielsku.
z treści wnioskuję, że mogłoby chodzić o "sans dormir" czyli "bez spania", bo sin i sans podobnie się wymawia.

poza tym to wiersz ewidentnie powinien przefrunąć do P.
panie moderatorze?

m.
Opublikowano

sin dormir - bez snu, nie śpiąc, bezsennie (to jest po hiszpańsku a nie po francusku)
Tak jak już pisałam - miał być w P, ale przez pomyłkę nie jest, ja nie umiem nic na to poradzić :) Pozdrawiam wszystkich

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



aha:)

więc wszystko jasne prócz jednego:
czy użycie hiszpańskiego w tytule jest czymś uzasadnione?
prócz tego, że lepiej brzmi i wzbudza konsternację u niehiszpańskojęzycznych czytających?

m.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Do wiejskiego kościółka na koncert kolęd Zjechali się brzuchaci dygnitarze z miasta O pyzatych gębach i złotych implantach. Zasiedli w pierwszych ławkach, a te aż   Zatrzeszczały, choć z dębowego drewna. Chór niósł melodyjne śpiewy, na które echo Odpowiadało, odbite od gotyckich sklepień. Poruszali niemo ustami, jakby znali słowa.   Jeden trzymał się za portfel, a inny rzucał Na tacę grube pliki fałszywych banknotów. A gdy umilkła ostatnia dźwięczna nutka Z organowych piszczałek i nastała cisza,   Hrabiostwo w futrach wyszło do swoich aut I odjechało, skryte za ciemnymi szybami. Na klęczkach zostali ci, zniesmaczeni butą I chamstwem, w ciszy szeptali modlitwy.   Wdychali ostatnie ulotne zapachy kadzidła, Jakby wciąż czekali na własne nabożeństwo. Słabnącą staruszkę przy zimnej ścianie Ujęli pod ręce, posadzili obok siebie i uściskali.   Na duszach zrobiło im się raźniej, a przez Barwne witraże ujrzeli spadającą gwiazdę. I nagle, w zadumie, posłyszeli dźwięki, które Wydobywały z siebie średniowieczne cegły.   Pieśni i kazania w nich utrwalone przez wieki, Jak szum morza w muszli, poniosły się wokoło. Nie chwycili za śpiewniki, lecz siebie za dłonie „Oj, Maluśki, Maluśki” na ustach nieśli.   I oto kościół oddychał znów pełną piersią. Gdy zgasły reflektory, a świece lekko mrugały, Przytuleni do siebie, szczęśliwi, pełni nadziei, Poczuli, że to jest najprawdziwszy Boży dom.
    • Andrew   bawiliśmy się w wojnę   damy wyprowadzały wojowników  słuchaliśmy melodii   marsz sokoły nie zginęły   później było normalnie krew siniaki straty pieniężne  źle obstawiony tucznik   teraz za znośne pieniądze  pozwalamy wybranym cieszyć się parkinsonem
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aro, zabawa - wab Azora
    • miałam sen że nie było Boga świat w pustkę zaczął wpadać a słowa leciały przez ręce i chwiałam się w posadach
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...