pathe Opublikowano 16 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 w otwartym oknie jabłonie i śliwy wykręcają nagrzane pnie w stronę cienia na trawiastym dywanie jak stole szklą się lepkie soki owocowe na werandzie kot do góry brzuchem mróży oczy i psotną łapką strąca złociutkie słońce i malwy do ziemi-wszystko się mieni z wiatrem na nitkach migoczących czasem kolorowe jak wiatraki odpustowe krótkie chłopięce spodenki i ręczniki leniwe dmuchawce odfruwają po jednym trzaska gałąź ach ta mucha podglądaczka ignorantka
M._Krzywak Opublikowano 16 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 zostałem uwiedzony, i po chłopie :) niech psioczą na komenta, ale to jest naprawdę bardzo ładny obrazek. TAK Pozdrawiam.
M._Krzywak Opublikowano 16 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mnie w sumie też. okazuje się, że jednak mozna pisac na taki temat i nie wychodzą bzdury, a naprawdę wartościowa poezja :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się