Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kieliszek zsunął się z półki.
narobił huku
rozprysnął się na drobne kawałki
wpadł w moją gorącą herbatę
utrącił brzeg kubka
i ciepło codzienności popękało.
uszczerbione bezpieczeństwo
rozsypało się.
po kubku zostały tylko
zmarznięte dłonie
i czerwone od płaczu oczy.
dajcie wy mi wszyscy święty spokój.

Opublikowano

niepotrzebnie powtarzasz w pierwszej frazie tytuł
później przez połowę tekstu opisujesz samą czynność rozbijającego się nacznia nudne
później jest śmierć przedstawiona w mało orginalny sposób, (powielona kalka) zmarznięte dłonie czerwone oczy ile razy to już było

a na koniec jest krzyk rozpaczy i tyle

przeczytałem zapomniałem
jestem na nie

nisko siee kłaniam ipozdrawiam

Opublikowano

bardzo dziękuję za komentarze!
Macieju- nie chodziło mi absolutnie o śmierć- bo o takich rzeczach tak płytko się nie pisze. jeśli chodzi o pierwszą frazę-to kompletnie nie miałam pomysłu na tytuł, dlatego tak to zrobiłam.ale może powinnam jednak go tu wpisać- żeby trochę ułatwić interpretację.dziękuję za szczery komentarz!
Dzie wuszko-a co Twoim zdaniem powinnam poprawić? będę na przyszłość na pewno pamiętać.

jeszcze raz dziękuję za komentarze i bardzo ciepło pozdrawiam!
ER

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @RrrPrzepiękny obraz miłości, która się gubi. Metafora lemniskat, kreślonych najpierw na skórze, potem na sercu - coś wspaniałego! Jak ex-libris czułości.   Ta relacja jest trudna, pełna bólu. Widać, jak bardzo peel chce ją scalić i ocalić, naprawiać, otoczyć troską. Szuka drogi do bliskości, a ta droga jest wciąż ślepa, urywa się przedwcześnie. Czasem nie można naprawić tego, czego się nie zepsuło, a wyczuwam gdzieś podskórnie, że tak właśnie tutaj jest.   Pozostaje bezpieczny gest, a symbol nieskończoności mówi - trwam, jestem. Bo tylko tak mogę jeszcze kochać.   To kolejny Twój wiersz, który emocjonalnie jest mi bardzo... bliźniaczy ;)
    • @MyszolakTak, to jest ważne dla obydwu stron, chociaż każda wychodzi z innej głębi.   @Berenika97Dziękuję. Spojrzałam dzięki Tobie na tej wiersz trochę z innej strony i zauważyłam w nim coś, co mi umknęło, a jednak nieświadomie pojawiło się w tekście i stanowi jego filar.   @MigrenaDziękuję, od Twoich miłych słów aż zakręciło mi się w głowie :)   @Jacek_SuchowiczLove story - może tak, może nie, ale budować nie da się na gruzowisku.   @iwonaroma    @Charismafilos Miło mi. Ale lepiej jednak, żeby nie trzeba najpierw naprawiać tego, co się zepsuło ;)   Pozdrawiam wszystkich miło :)
    • @Robert Witold Gorzkowski   To jeden z tych wierszy, które zostawiają ciszę po przeczytaniu. Jest bolesny. Ten wiersz to portret kogoś na krawędzi. "Gotowy jestem już odejść, nawet otchłanie przemierzyć" - ta deklaracja brzmi jak testament. Ale ostatni wers to pęknięcie w tej pewności - "jak mam przekonać rozum by w tą sielankę uwierzyć". I tutaj jest cały dramat. Bo "sielanka" to pewnie obietnica spokoju, nirwany, końca cierpienia - ale rozum wie, że to może być tylko iluzja. Że decyzja jest nieodwracalna. Widzę w tym tekście kogoś, kto jest zmęczony do granic wytrzymałości, ale którego rozum - ten ostatni, uparty strażnik - wciąż zadaje pytania. I właśnie to pytanie na końcu jest najważniejsze. Bo dopóki ktoś pyta, dopóty jeszcze szuka. Dopóki wątpi, dopóty nie podjął ostatecznej decyzji. Przejmujący jest wiersz.  
    • Bogacze wywyższają się skutecznie urodzą się kosmicznie    
    • @MIROSŁAW C.Dziękuję, masz rację :) I Albert Einstein też :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...