Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Razem wśród ciepłych Słońca promieni,
Leżąc na piasku pośród szumiących drzew,
Patrzymy po czerwonej chmur przestrzeni,
Którą ozdabia lot i śpiew białych mew.

Dotykamy niebios tak mocno wzruszeni,
Słysząc głos uciekających od Słońca fal.
Do swoich rozgrzanych ciał czule przytuleni,
Jak chmury z niebem pędzące w dal.

Słońce horyzont tuli ciepłymi rękami,
Do snu kładzie się tak piękny dzień.
Razem zaśniemy pod naszymi gwiazdami,
Gdy ziemię przykryje chłodny nocy cień.

Opublikowano

Dla mnie to nie jest poezja współczesna.
Rymy beznadziejne. Rytm sie łamie, prawie co wers inna liczba sylab.

Treść nieoryginalna z wyświechtanymi metaforami.
Manierycznie napakowane nastrojem i emocjami.

Pozdrawiam.

Opublikowano

No cosik rozmarzony ten Peel :)
Rymy rzeczywiście częstochowskie. Rytmika jest denerwująca, bo czyta się monotonnie i jednostajnie. Bez żadnych pauz i przystanków. Na przyszłość "zainwestowałbym" w poprawienie rymów. Poczytaj jak robią to znani poeci ;)


Pozdrawiam serdecznie

PS. Przeniesiono.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ... mimo pisania   to co między słowami jest prawdziwie nami  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • A ino Kamil coś ocli, ma konia
    • Jak zwykle za sympatię płacę  Tracę      Jak zwykle za lęk płacę  Tracę      Jak zwykle za nie postawienie granic płacę Tracę      Jak zwykle za brak odwagi i zdecydowania płacę  Tracę      To jest opozycja      Gdy grają mi na głowie  Prawo pilnuje blok  A my jesteśmy głośno    Jak zwykle za głupotę płacę  Jak zwykle płacę za brak asertywności    Bo zepsuję im zabawę   Także oddaję swój komfort i potrzeby    Bo są w moim pokoju  Bo mi zależy  Na ich zabawie  Tak na prawdę  (To absurdalne)   Albo dlatego że nie chcę wyjść na niemiłego  Albo dlatego, że wciąga mnie obojętność    To głupota być tego świadomym  i ich nie wyprosić  Znów coś robię  Coś sprzecznego ze mną  Bo chyba sprzeczności to część mojej kreatywności    Wziąłem to co oni I nie ciągnie mnie do integracji    Teraz oprócz z sobą samym Mógłbym być tylko z nią  A niewiem czy i jej nie stracę    Sympatia  Głupota  Konflikt    Oni na przodzie  Ja z tyłu  Na własnym terenie  I w tym momencie  Nie jestem sobą  W tym momencie Zdradzam siebie    Opozycja to kiedy interesy jednego ciała niebieskiego są w konflikcie z drugim ciałem niebieskim    Nawet w tak banalnej sytuacji możnaby mądrze postąpić  Wystarczyłoby dać wyraz złości    Ale to się nie zmieniło od młodości  Zawsze ja przesłonięte przez oni    Niech się bawią  Ja od początku chciałem być sam  Jednak sprzedałem się za towar    Postawienie swoich granic? No przecież to chamskie    Złość  Złość  Złość    Przyjemność... wspiera? Czy wypiera?   No wspieram czy wypieram!?   Moja niewygoda to wiersz  W takim chaosie nie mogłem czytać  Wchłonąć się    A kiedyś lubiłem... chaos  Teraz nie    No i w końcu wyprosiłem towarzystwo  Zostawiłem jednego  Bo jednemu mogę powiedzieć  "Mnie nie ma, po prostu zajmij się sobą"   Wziąłem to co oni I nie ciągnie mnie do integracji  Kiedyś wręcz przeciwnie  Lubiłem... pokazywać swoje ja Normalne... Zmiany    Domówka zamiast wybuchem energii  Zamiast szalonym tańcem Stała się dla mnie psychorozwojową rozkminą   Co jest grane, pytam się moich 33 lat?        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...