Toż to racja, że rację, tak owszem, chciałbym ją mieć.
Są różne tutejsze racje.
I ich wariacje, następstwa i mediacje.
Moją rację widziałbym zasadniczo
defensywno – obronnie.
Lub w postaci bezpieczeństwa dynamicznego.
Przedstawię ci własną rację chętnie, najchętniej
po to właśnie, właśnie po to i tylko po to
by nie musieć już słyszeć racji zewnętrznej.
Moja racja ku temu właśnie wzrasta
by nie odbierać i by móc odmówić
głupiej i dennej i bezcelowej racji zewnętrznej.
Dzięki temu właśnie
smacznie i spokojnie i nawet z dystansem
mogę zjeść kolację, mogę pobłażać sobie
i mogę lubić własne myśli - takie nieoswojone.
Ma racja widnieje by czuć trochę fanu
z własnych i nieporadnych, byle gdzie i byle jak zagubień.
Jest, owszem jest, rzecz niewątpliwa, że jest,
by cieszyć się chwilą
z głupotek, które przywracają
wiarę we mnie – mnie człowieka.
Taka wiara przydaje mi fest fasonu
zatem dzisiaj jeszcze mogę się cieszyć.
I jest chociaż taka szansa, że ten wieczór będzie przyjemnym.
Szansy, nikłej zresztą, popopopojutrza nie chcę rozumieć.
Taka szansa jest zbyt odległa jak na moje rozumowanie.
Pisząc te oto właśnie słowa dałem sobie dużą szansę
nie przeczytać wielu zdań, które generalnie mam za błędne.
Oto jest, moja, moja własna szansa na sukces
która recepty wcale nie potrzebuje.
Warszawa – Stegny, 25.05.2026r.
Inspiracja - Poeta hollow man (poezja.org).
@Poet Ka
...
ubrał się mit
w rogi jelenia
tam na polanie
spełnieni marzenia
po drodze wstapi
do leśnej chatki
podaruje babci
piękne kwiatki
...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
@hollow man Racje bywają niebezpieczne, ale i uważanie siebie za własny brak racji też bywa niebezpieczne. Bo zaraz człowiek gubi fason i mu mądrale wskakują niestety ://