Tomasz Pietrzak Opublikowano 12 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2005 Są rzeczy niewypowiedziane pomiędzy ojcem i synem, milczenie jak wyznanie, niezrozumiałe i zawiłe. Inaczej; być dzieckiem urodzić się około osiemdziesiątego drugiego i lepić ojca z gliny przez następne lata, takiego z Kotki na gorącym, blaszanym dachu. Kolos. Wysłuchiwać nie śpiewane kołysanki i wyrastać z kaftanika. Potem patrzeć jak stoi na tle perskiego kilimu z przełomu wojen i żyć w tej jego menażerii przedmiotów, bardziej trwałych od niego samego. Napisać o tym wiersz: Daddy albo coś w stylu Sharon Olds i nazwać się synem tłumacza - znawcy obcych języków. Nie rozmawiać w żadnym. Miłość ginie w przekładzie ciszy; miłość dziadka do ojca zginęła w jidysz, razem z językiem i przeznaczeniem do wielkich czynów. Ale ja znam ten sam język, co mój ojciec, dlatego czasem odpowiadam sobie w lustrze, czasem ze sobą rozmawiam. ________________________ I wers jest parafrazą fragmentu wiersza Jane Hirshfield, Cień
Letnia sukienka Opublikowano 13 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2005 czytając Twój wiersz przypomina mi się pewna piosenka T. Love . przez to odczuwam niesamowity klimat i czytelność. po prostu płynę. a w Twoich wierszach Tommy można popływać. zresztą co Ci będę gadać chłopie. po prostu uwielbiam Cię czytać. i pewnie nie tylko ja mam takie zdanie. pozdrawiam ciepło. ciotka sukienka
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 13 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2005 czytam już któryś raz i do końca nie mogę zrozumieć o co chodzi... wejdę jeszcze jutro. strasznie to wszystko zawiłe. na razie tyle: końcówka świetna. pozdr. p.s. pomiędzy: gorącym a blaszanym nie powinno być przecinka??
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się